Zmarła w styczniu 2021 roku Maria Koterbska ciągle nie doczekała się zapowiadanego upamiętnienia w przestrzeni publicznej Bielska-Białej. Mieszkańcy pytają, co z rzeźbą, która miała pojawić się na placu przed Teatrem Polskim oraz kiedy otwarta zostanie Caffee Maria w Bielskim Centrum Kultury i wystawione zostaną meble przekazane przez syna artystki? Czy jedynym gestem honorującym wielką bielszczankę pozostanie nadanie imieniem Marii Koterbskiej ronda w pobliżu jej domu i BCK?

„Bielsko mnie kocha, a ja kocham Bielsko...”, „Jestem bardzo związana z tym miastem i pomimo wielu kuszących propozycji, nawet przez chwilę nie pomyślałam, że mogłabym to miasto opuścić...” - tak mówiła Maria Koterbska w jednym z wywiadów. Honorowa obywatelka Bielska-Białej, wielka dama polskiej sceny muzycznej od początku lat 50., bielszczanka stulecia odeszła od nas 18 stycznia 2021 roku.

Rzeźba w 100. rocznicę urodzin

- Jest oczywiście cała masa pomysłów upamiętnienia Marii Koterbskiej. Mural, pomnik, ławeczka... Ale myślę, że najważniejsze jest to, żeby miała jeszcze bardzo, bardzo długo takie malutkie miejsce w bielskich sercach i w pamięci bielszczan - mówił Roman Frankl w rozmowie z portalem bielsko.biala.pl. Kiedy doczekamy się dawno obiecanych akcentów w przestrzeni miejskiej, które uhonoują wspaniałą bielszczankę? 

Sprawa ma nabierać tempa, bo w 2024 roku, gdy przypadać będzie 100. rocznica urodzin Marii Koterbskiej, na ulicach miasta pojawi się rzeźba. - Nie pójdziemy w projekt ławeczki, ponieważ artystka była znakomitą stylistyką, występowała na estradzie i była osobą niezwykłej prezencji, dlatego będziemy chcieli ją upamiętnić w formie stojącej - mówi Przemysław Smyczek, naczelnik wydziału kultury i promocji Ratusza. Projekt rzeźby został już przygotowany przez znaną rzeźbiarkę, Lidię Sztwiertnię i zaakceptowany przez prezydenta miasta Jarosława Klimaszewskiego, a także przez Romana Frankla, syna artystki.

- Oddaje on energię sceniczną Marii Koterbskiej. Rzeźba będzie minimalnie większa niż naturalnych rozmiarów - dodaje urzędnk. - Pomysł jest wspaniały i już go zaakceptowałem - dodaje Roman Frankl. Lidia Sztwiertnia, autorka projektu, bazuje na swoich kompetencjach i doświadczeniach. Rzeźbiarka już w zeszłym roku wykonała projekt i pomniejszony odlew rzeźby. - W chwili obecnej będziemy przystępowali do kolejnych działań, aby posadowić postać w terenie w przestrzeni miejskiej - dodaje naczelnik Smyczek.

BCK prosi... o cierpliwość

Urbanistyczny układ miasta wpisany jest do rejestru zabytków zatem samorząd nie może podjąć decyzji o lokalizacji. - Nie jesteśmy w stanie określić wstępnej daty, bo jest to związane z przygotowaniem przez wykonawcę projektu w skali 1:1, gdzie trzeba będzie wskazać miejsce usadowienia. Dodatkowo będzie musiało zostać uzgodnione z wojewódzkim konserwatorem zabytków - wyjaśnia Przemysław Smyczek. - Dobre miejsce byłoby na pewno przed teatrem, w którym mama stawiała swoje pierwsze sceniczne kroki - mówi Roman Frankl, którego zapytaliśmy, gdzie życzyłby sobie aby stanęła rzeźba.

O cierpliwość poprosiła nas dyrekcja Bielskiego Centrum Kultury, gdy zapytaliśmy o datę otwarcia Caffee Maria, a także kącika ze stolikiem i ulubionym fotelem artystki do gry w karty, które przekazał syn pani Marii. Od marca 2021 roku, gdy zmieniniono status instytucji kultury artystka jest patronką BCK. W jaki sposób ukochane miasto Marii Koterbskiej mogłoby upamiętnić artystkę? O to zapytaliśmy Romana Frankla.

- Nie oczekuję niczego. Jestem wdzięczny za to wszystko, co już się wydarzyło. Dziękuję władzom miasta, artystom, twórcom i wszystkim bielszczanom za ich pomysły, działania, za pamięć, za miłość i za ocalenie od zapomnienia. Mama była przez całe życie prawdziwą Polką i bielszczanką. Nie dała skusić się ani zagranicy, ani Warszawie. Pozostała wierna Bielsku-Białej. Do samego końca - dodaje syn artystki.

Małgorzata Irena Skórska
[email protected]

Zdjęcie: koncert w Bielsku-Białej w 1994 roku, z archiwum Romana Frankla