Zniszczone, niebezpieczne i pokryte odchodami. Urzędnicy zapowiadają poprawę - foto
Na terenach zielonych po bielskiej stronie miasta wzdłuż rzeki Białej stoi kilkanaście ławeczek. Co najmniej kilka z nich nadaje się do natychmiastowej naprawy. Ponadto są pokryte ptasimi odchodami, część z nich nie jest odpowiednio zamontowana.
Na wysokości Parku za Ratuszem, po drugiej stronie rzeki, od jakiegoś czasu znaleźć można kilkanaście ławek, które służą mieszkańcom, lubiącym spędzać czas w pobliżu Białej. Nieopodal jest też plac zabaw, który często oblegają okoliczne dzieci. Jak się jednak okazuje, pomimo bliskiej odległości od magistratu, nikt z decydentów nie zauważył, że stan ławek pozostawia wiele do życzenia.
- Ławki są w mojej opinii w nienależytym stanie, niektóre uszkodzone, inne zabrudzone ptasimi odchodami. Jest tam duży problem z gołębiami. Zwyczajnie nie da się tam siedzieć. Kilka ławeczek wydaje się niedokręconych, ponieważ ruszają się na prawo i lewo. Deski są połamane, niedługo taka ławka może się zwyczajnie złamać. Strach pomyśleć co będzie, jak usiądzie na niej dziecko albo osoba starsza. Moim zdaniem, do czasu naprawy powinny zostać zabezpieczone taśmą i wyłączone z użytku. Wcześniej prosiłem Urząd Miejski o interwencję, ale naprawy nie zostały wykonane tak jak powinny - mówi mieszkaniec.
Na jego prośbę zwróciliśmy się do wydziału gospodarki miejskiej bielskiego Ratusza z pytaniem o to, dlaczego wspomniane ławki wyglądają tak, a nie inaczej. Jak przekazał nam naczelnik Wiesław Maj, inspektorzy byli już na miejscu. Ławki mają zostać naprawione, nie wiadomo tylko kiedy. Będą też regularnie czyszczone. - Taka jest natura. Przecież nie wystrzelamy wszystkich ptaków w mieście. Mimo wszystko jestem wdzięczny za takie zgłoszenia, ponieważ nie jesteśmy w stanie widzieć wszystkiego - mówi.
Zapytaliśmy również, czy w celu ochrony przed uciążliwymi gołębiami planuje się montaż wiatek nad ławkami, takich jakie coraz częściej spotkać można w innych miastach. Pomysł będzie analizowany.
To nie jedyny problem, jaki występuje na tym terenie. Kilka tygodni temu, prawdopodobnie w czasie cięć pielęgnacyjnych drzew na brzegu Białej, uszkodzona została barierka oddzielająca ulicę od wybetonowanego koryta. Postawiono tymczasową osłonę, część zagrodzono taśmą. Zdaniem mieszkańca zabezpieczenie to nie jest wystarczające i sprawia, że bawiące się tam dzieci mogą spaść do rzeki z dużej wysokości. Naczelnik obiecał nam sprawdzić, kto odpowiada za zabezpieczenia na brzegu koryta oraz podjąć odpowiednie działania. Na ten moment zaleca jednak nie zbliżać się do barierek.
Już po publikacji, ponownie skontaktował się z nami naczelnik Wiesław Maj, który poinformował nas, że ławki zostaną naprawione w ciągu najbliższych dni. W sprawie uszkodzonej barerki nad korytem rzeki, Miejski Zarząd Dróg wykona odpowiednie zabezpieczenie w najszybszym możliwym terminie.
ak
Oceń artykuł:
22 11



Klauzula informacyjna ›