Zmarł zasłużony duchowny. Był egzorcystą, współtworzył dom matki i dziecka w Lipniku - foto
W sobotę zmarł ks. prałat Franciszek Płonka, pierwszy duszpasterz rodzin diecezji bielsko-żywieckiej. Zasłużony kapłan z Zarzecza miał 82 lata. Przez lata działał jako egzorcysta i był ojcem duchownym bielsko-żywieckich prezbiterów.
Franciszek Płonka urodził się w 1941 roku w Zarzeczu. Przyjął święcenia kapłańskie w 1965 roku z rąk arcybiskupa krakowskiego Karola Wojtyły, który wysłał młodego kapłana na specjalistyczne studia do szwajcarskiego Fryburga. Pracę doktorską ks. Płonka opracowywał na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie. W tym także mieście przez 20 lat prowadził duszpasterstwo akademickie.
W 1992 roku, kiedy powstała diecezja bielsko-żywiecka ks. Płonka zaangażował się w budowę struktur duszpasterstwa rodzin. Dzięki jego staraniom powstał m.in. Diecezjalny Dom Matki i Dziecka w Lipniku. Inicjował liczne warsztaty, konferencje, sesje i publikacje o tematyce prorodzinnej.
Przez lata pełnił w diecezji bielsko-żywieckiej posługę egzorcysty. Był ojcem duchownym bielsko-żywieckich prezbiterów i duszpasterzem służby zdrowia. Od początku swej pracy w diecezji obecny był w parafii pw. Jezusa Chrystusa Odkupiciela Człowieka na osiedlu Karpackim, z którą był związany także poprzez codzienną posługę kapłańską. Przeszedł na emeryturę siedem lat temu. Pogrzeb zmarłego odbędzie się w piątek, 4 sierpnia o godz. 15.00 w kościele w Zarzeczu, następnie spocznie na cmentarzu parafialnym.
bb
Oceń artykuł:
55 14Komentarze 48
Każda władza od Boga pochodzi
a ty opętany przez demona
mówisz jak jego PERSONA
Ateiści potrafią pisać poprawnie i używają jednego pytajnika bez spacji przed.
Zawsze chciałem aby tak wyglądał Kapłan
Szkoda że odszedł.
Kto rozmawiał z tym Ksiedzem, to napewno ma mile doświadczenie, ten Ksiądz miał rewelacyjny kontakt z osobami prywatnymi.
Kto mówi o egzorcyzmach niech przynajmniej troszkę poczyta na ten temat.
Zdziwicie się wtedy, że za takie torturowanie osób chorych psychicznie w XXI wieku nie idzie się siedzieć na 25 lat.
Całe szczęście, że mogę jeszcze dać „łapkę w górę” :)))
Szkoda zmarłego, świeć Panie nad jego duszą, ale nadal jest mnóstwo wspaniałych duszpasterzy
Takie typowo chrześcijańskie podejście. Ha tfu.

Klauzula informacyjna ›