Pan Wacław dołączył do grona stulatków. Był członkiem AK, jego pasją jest motoryzacja
Do zacnego grona bielskich stulatków dołączył niedawno pan Wacław Sienicki. Z okazji pięknego jubileuszu z gratulacjami i życzeniami odwiedzili go przedstawiciele bielskiego samorządu. Bogaty życiorys przekazała urzędnikom rodzina. Zasłużonemu bielszczaninowi życzymy kolejnych stu lat!
Wacław Sienicki urodził się 17 lipca 1923 r. w Kowlu (obecnie w Ukrainie, wówczas w granicach II RP), jako trzeci syn Wacława Sienickiego i Józefy z Barczewskich. Sieniccy przemieszczali się na południe, a potem na zachód, chcąc uniknąć bolszewickiego zagrożenia. Około roku 1925 rodzina trafiła do Garbatki blisko Radomia, gdzie ojciec Wacława był zatrudniony na kolei. Później pięcioosobowa rodzina przeniosła się do Skarżyska-Kamiennej, tam jubilat spędził dzieciństwo.
Po wybuchu II wojny światowej rodzina postanowiła uciekać przed Niemcami na wschód i dotarła za rzekę Bug. Tuż po 17 września ich samochód został ostrzelany przez Rosjan i zniszczony. Szczęśliwie wszyscy uszli z życiem i powrócili do Skarżyska, z dwojga złego wybierając okupację niemiecką. Nastoletni Wacław wraz z braćmi i ojcem rozpoczęli przymusową pracę w fabryce kierowanej przez niemieckich okupantów. Jednocześnie trzej bracia zostali członkami Związku Walki Zbrojnej przemianowanego później na Armię Krajową. Wszyscy przeszli konspiracyjne przeszkolenie wojskowe, Wacław otrzymał stopień kaprala podchorążego i przyjął pseudonim Wigura. Około roku 1943 starsi bracia zostali aresztowani i wywiezieni. Auschwitz. Było to ciężkie przeżycie dla Wacława i całej rodziny.
Po zakończeniu wojny Wacław Sienicki wstąpił na Politechnikę Gdańską na Wydział Budowy Pojazdów. Związał się ze studiującą medycynę Ireną Czumą, znajomą ze Skarżyska, która ułatwiła mu pierwsze kroki w mieście. Wkrótce młodzi zawarli związek małżeński i zamieszkali wspólnie w akademiku. W małym studenckim pokoju mieszkali z nowo narodzoną córką Basią.
Po ukończeniu studiów młodzi małżonkowie przenieśli się do Bielska-Białej. Pierwszą pracę w naszym mieście Wacław Sienicki podjął w przedsiębiorstwie PKS. Następnie był zatrudniony w Fabryce Samochodów Małolitrażowych zgodnie ze swoją inżynierską specjalnością. Pracował w biurze konstrukcyjnym, m.in. nad projektem silnika wysokoprężnego. Pracował również jako nauczyciel w szkole technicznej, co okazało się jego życiową misją. Za pracę zawodową Wacław Sienicki został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.
Pasją Wacława Sienickiego były od zawsze samochody. Wacław słynął w rodzinie jako świetny kierowca, dbający do przesady o swoje auta. Do legendy przeszły samochodowe wyprawy rodziny Sienickich, podczas których prowadził drobiazgowe dzienniki, zachowane do dziś. Swego czasu Wacław był także zapalonym wodniakiem. W roku 1970 r. zdobył patent żeglarza.
bb
Oceń artykuł:
42 0Komentarze 8

Klauzula informacyjna ›