Magazyn samorządowy „Wspólnota” opublikował ranking samorządów, które w 2022 roku najwięcej dopłaciły do transportu publicznego. Wśród miast na prawach powiatu liderem jest Bielsko-Biała. Mimo tak dużych wydatków nie brakuje skarg czy propozycji Młodzieżowej Rady Miasta, by ofertę MZK unowocześnić.

Miasto Bielsko-Biała w przeliczeniu na jednego mieszkańca dopłaca do transportu zbiorowego kwotę ponad 475 zł (dla porównania w poprzedniej edycji rankingu za 2019 stolica Podbeskidzia uplasowała się dopiero na 23. miejscu w stawce ponad 60 miast na prawach powiatu) i jest to najwyższa kwota w rankingu „Wspólnoty”. To zdecydowanie więcej niż w drugie w zestawieniu Jaworzno (ponad 413 zł), Gdynia (ponad 400 zł), Częstochowa (ponad 395 zł) czy Dąbrowa Górnicza (ponad 370 zł). Dla porównania zamykający pierwszą dziesiątkę Płock w 2022 roku dopłacił do komunikacji publicznej niewiele ponad 304 zł.

Wydatki na działalność MZK o ponad 24 mln zł wzrosły już w zeszłorocznych wydatkach budżetowych Bielska-Białej, gdy władze miasta podjęły decyzję o „prefinansowaniu” kosztów w tym obszarze w br. Według szacunków przedstawianych przez radnego Romana Matyję, koszt transportu publicznego w 2023 roku w mieście wyniesie ok. 95 mln zł, jeszcze 3-4 temu było to ok. 50-55 mln zł. Szacunkowo w tym roku ok. 25 mln zł samorząd pozyska ze sprzedaży biletów, dofinansowanie z kasy miasta wyniesie ok. 70 mln zł.

- To drugi wynik w budżecie po dopłatach do oświaty, gdzie z kasy miasta dopłacamy ok. 200 mln zł - wyjaśniał szef komisji budżetu, strategii i rozwoju gospodarczego Rady Miejskiej. Pomimo tak dużych wydatków na komunikację publiczną w Bielsku-Białej oferta nie jest idealna.

Pod koniec marca uchwałę w sprawie zmian w transporcie publicznym podjęła Młodzieżowa Rada Miasta. Nim do tego doszło w bielskich szkołach średnich przeprowadzono ankietę, uczniowie mieli odpowiedzieć na kilka pytań i wskazać czego młodzie mieszkańcy oczekują od komunikacji publicznej. - Najważniejszą kwestią, jaką przedstawiono jest wprowadzenie wspólnego biletu MZK i Komunikacji Beskidzkiej - informowała MRM, a sam pomysł nie jest nowy i wciąż nie doczekał się realizacji.

Kolejny pomysł, to wprowadzanie tzw. stref miejskich i podmiejskich, które współgrałyby z ideą połączonego biletu MZK i KB. Nie zapomniano licznych sugestiach korekt w rozkładzie jazdy. W uzasadnieniu uchwały przyjętej wiosną czytamy: Młodzieżowa Rada Miasta zdecydowała poszerzyć zakres propozycji w stosunku do działania komunikacji publicznej, ze szczególnym uwzględnieniem tych zmian, które przyczynią się do bardziej efektywnego, a nie kosztownego, wykorzystania dostępnych zasobów. Poza wprowadzeniem wspólnego biletu i stref, młodzi oczekiwali m.in. dostosowania wielkości autobusów linii nr 2, 6, 28, 50 i 57 w godzinach szczytu, zwiększenia częstotliwości linii nr 57 i przedłużenia linii nr 6 do centrum Kóz.

bak