Apartamenty na Błoniach? Niedokończony od 20 lat hotel ma zmienić swoje przeznaczenie
Dawny dom wczasowy u stóp Koziej Góry ma piękne tradycje sięgające XIX wieku, ale od wielu lat niedokończony niszczeje. Pozwolenie na jego nadbudowę i rozbudowę wydane zostało ponad 20 lat temu, gdy po likwidacji kopalni trafił w ręce bielskiej spółki. Plany właściciela zakłady już przebudowę z funkcji hotelowej na zakład opiekuńczo-leczniczy, a teraz inwestor chce gruntownie przebudować wnętrze dawnego domu kuracyjnego i utworzyć w tym miejscu apartamenty.
Niedokończony dom wczasowy „Błonie”, czy jak kto woli hotel (nie mylić z obiektem o podobnej nazwie działającym kilkaset metrów poniżej) stoi nieużytkowany od wielu lat. Tymczasem tradycyjne hotelarskie tego miejsca sięgają końcówki XIX wieku. To w tym miejscu znajdował się słynny Emmenhof wybudowany przez bielskiego fabrykanta Hermanna Schneidera dla jego żony - Emmy.
Fabrykant wybudował go dla żony
Budynek nazywany także „domkiem kuracyjnym” powstał prawdopodobnie w 1888 roku, trzy lata wcześniej grunty w sąsiedztwie leśniczówki Zarządu Miasta Bielska kupił wspomniany wcześniej Schneider, który był właścicielem fabryki lnu mieszczącej się nad brzegiem Białej (dziś w tym miejscu znajduje się Galeria Sfera I). Emmenhof pozostawał w posiadaniu fabrykanta do 1908 roku, później kilkakrotnie zmieniał właścicieli, aby ostatecznie w 1914 roku przejść w ręce małżonków Wilhelma i Marii Bergerów.
Według wielu relacji, Emmenhof miał zostać zrujnowany i wyburzony w trakcie II wojny światowej, ale przeczą temu ustalenia bielskiego historyka Jakuba Krajewskiego, który w 2013 roku wydał książkę „Spacerem po Cygańskim Lesie”. W latach 50. obiekt w stanie do remontu przeszedł na własność Kopalni Węgla Kamiennego Niwka-Modrzejów w Sosnowcu, która została zamknięta w 1999 roku.
Trzy lata później - w grudniu 2002 roku Urząd Miejski w Bielsku-Białej wydał pozwolenie na realizację prac budowlanych w skrócie polegających na rozbudowie i nadbudowie hotelu. Inwestorem była bielska spółka PRO z siedzibą w Wapienicy, która od początku lat 90. zajmuje się produkcją łat, poziomnic i urządzeń pomiarowych w budownictwie. Zakres pozwolenia dotyczył zmiany konstrukcji dachu z wykorzystaniem poddasza na funkcję hotelową, nadbudowy dwóch kondygnacji, dobudowy podcieni z instalacjami wewnętrznymi i budową parkingu. Z informacji urzędników wynika, że większość prac budowlanych została zrealizowana, ale budowa formalnie nie została zakończona i pozwolenie wielokrotnie aneksowano.
Pozwolenie wielokrotnie aneksowano
Kilka lat temu kolejną decyzją administracyjną z maja 2016 roku inwestor planował kompletnie zmienić przeznaczenie budynku z hotelowego na zakład opiekuńczo-lecznicy, ale plany nie doczekały się realizacji i dwa lata później kolejną decyzją administracyjną przywrócona została funkcja hotelowa. Budynek aktualnie jest w stanie surowym zamkniętym, wykonane zostały wszystkie przyłącza i instalacje wewnętrzne poza przyłączem do miejskiej sieci wodociągowej, która ma zostać wykonana w tym roku.
Teraz - najprawdopodobniej w związku z doprowadzeniem w rejon nieruchomości wodociągu (plany te ogłosiła rok temu gmina w związku z planowaną modernizacją Błoni) - inwestor planuje dokończyć przebudowę i zmienić funkcję budynku z hotelu na aparthotele. Pomieszczenia przeznaczone na restaurację, basen oraz sale konferencje zostaną zaadaptowane na apartamenty. We wnętrzach obiektu konieczna będzie budowa wewnętrznych ścian działowych, aby stworzyć w nim nowe lokale.
Restauracja i basen na apartamenty
Dokończenia wymaga teren wokół budynku, który nie jest zagospodarowany, a projektowane w pozwoleniu drogi wewnętrzne nie zostały wykonane, podobnie jak ciągi piesze (planuje się ich utwardzenie kostką brukową) i stanowiska postojowe (w tym przypadku zastosowane mają zostać tzw. geokraty parkingowe, dzięki którym uzyskana będzie powierzchnia biologicznie czynna). Teren inwestycji jest obecnie ogrodzony siatką, ale po realizacji przedsięwzięcia ma zostać wykonane ogrodzenie ażurowe nie przekraczające 1,8 m wysokości. Na teren inwestycji składają się trzy działki o łącznej powierzchni blisko 80 arów.
Przedsięwzięcie planowane jest na terenie otuliny Parku Krajobrazowego Beskidy Śląskiego, w odległości ok. 12 m od jego granicy. Teren inwestycji częściowo leży w obszarze Natura 2000 Beskid Śląski, a także w niewielkiej części na obszarze zespołu przyrodniczo-krajobrazowego Cygański Las ustanowionego decyzją Rady Miejskiej w Bielsku-Białej w grudniu 2004 roku, a więc dwa lata po wydaniu pozwolenia na rozbudowę i nadbudowę hotelu. Inwestycja na obszarze chronionym obejmuje powierzchnię ok. 390 mkw., gdzie powstać ma zieleń urządzona. Planowane działanie inwestycyjne - zdaniem urzędników - nie wpływie negatywnie na środowisko przyrodnicze. Budynek hotelowy graniczy bezpośrednio z ul. Pocztową, terenami leśnymi, obiektem rekreacyjno-usługowym zarządzanym przez BBOSiR i zabudową mieszkaniową.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]

Oceń artykuł:
94 44Galeria:
Komentarze 42
13 lat.) Dotyczy to wszystkich w państwie prawa?
OK, pod warunkiem, że od dzisiaj podatki wpłacamy na własne konto. ;)
To będą takie apartamenty jak pod Szyndzielnią czyli ściema jak zawsze. Niby miał być apartamentowiec a sa mieszkania i tyle




Klauzula informacyjna ›