Upamiętnili ofiary ludobójstwa. Nie o zemstę lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary - foto
Dziś na cmentarzu wojskowym na osiedlu Wojska Polskiego odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary rzezi wołyńskiej. Zebrani zgromadzili się przy pomniku poświęconym pamięci ofiar ukraińskich nacjonalistów. - Cytując za ojcem św. Janem Pawłem II: Ważne, żeby skupiać się przede wszystkim na tym, co łączy, a dopiero potem na tym, co dzieli - mówił prezydent Jarosław Klimaszewski.
Pomnik na cmentarzu przy ul. Saperów w Bielsku-Białej został odsłonięty 11 lipca 2018 roku, w 75. rocznicę krwawej niedzieli będącej kulminacją rzezi wołyńskiej. W dzisiejszych uroczystościach udział wzięli samorządowcy z prezydentem Jarosławem Klimaszewski na czele, kresowiacy, przedstawiciele organizacji kombatanckich, wojsko, rodziny pomordowanych i ich potomkowie oraz mieszkańcy.
Zgromadzeni odśpiewali hymn, złożono kwiaty i zapalono znicze pod pomnikiem. Głos zabrał prezydent Jarosław Klimaszewski, który mówił o tym, że trzeba pielęgnować wspólnotę między polskim i ukraińskim narodem, ale jednocześnie pamiętać, że mamy między sobą niedokończone sprawy.
- Ta okrągła rocznica - w kontekście tego, że trwa wojna w Ukrainie, w kontekście tego, że w naszym mieście przyjęliśmy wielu uchodźców - jest niezwykle ważna. Cytując za ojcem św. Janem Pawłem II: Ważne, żeby skupiać się przede wszystkim na tym, co łączy, a dopiero potem na tym, co dzieli. Nie możemy jednocześnie zapominać o tym, że sprawy nie są dokończone, że wielu mieszkańców Bielska-Białej, ale nie tylko, bo wielu kresowian nie wie, gdzie ma zapalić świeczkę na grobie pomordowanych bliskich. Myślę, że nie ma lepszego czasu i nie było w historii obu państw, chociaż trwa to już 80 lat, aby te sprawy rozwiązać. Powinniśmy, każdy na swoim poziomie, o to zabiegać. Wszyscy powinniśmy zadbać o to, aby prawda była dwustronnie wyjaśniona - mówił prezydent. - Przesłanie z tej dzisiejszej rocznicy i z wydarzeń sprzed lat powinno być takie - aby to nigdy się nie powtórzyło, a jak wiemy, nie jest to takie pewne - dodał.
Wartość pamięci o zmarłych podkreślał Piotr Ryszka, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i prezes Stowarzyszenia Dom Polski Piotr Ryszka. - Dziś musimy pamiętać o tym, że znacznie gorszy od śmierci, jest brak pamięci. To, że dziś tak licznie się tu spotykamy, jest wielką radością, ale przede wszystkim znakiem, że pamiętamy o wszystkich, którzy odeszli. W naszej historii - tej najnowszej, ale i tej starożytnej - do czynów i obowiązków każdego należało, by zmarłych pochować. Mam nadzieję, że ci, którzy jeszcze spoczywają w nieznanych grobach, zostaną ekshumowani i imiennie, w sposób szczególny, pochowani - mówił radny.
Rys historyczny zbrodni przypomniał Mieczysław Adaszyński ze Stowarzyszenia Miłośników Złoczowa i Kresów Południowo-Wschodnich, które wspólnie z władzami samorządowymi organizuje uroczystości.
11 lipca 1943 roku był punktem kulminacyjnym rzezi wołyńskiej, akcji masowej eksterminacji polskiej ludności cywilnej na Wołyniu przez ukraińskich nacjonalistów Stepana Bandery, Ukraińską Powstańczą Armię oraz ludność cywilną. W latach 1943-45 wymordowano ok. 100 tys. Polaków.
bb
Zdjęcie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
108 30