Dziś w Bielsku-Białej odbył się tzw. Big Jump zorganizowany przez Jacka Bożka i Klub Gaja. Tego dnia w całej Europie praktykowane jest wchodzenie do rzek i zbiorników wody, po to żeby pokazać, jak ważne są dla ludzkości. Do rzeki Białej wskoczył też zastępca prezydenta Adam Ruśniak i ogrodnik miejski Dariusz Gajny.

Dziś w całej Europie społecznicy, aktywiści i miłośnicy przyrody wchodzą do rzek, strumyków, jezior i mórz, aby zamanifestować swoje zaangażowanie w ich ochronę. Tradycja trwa od 2005 roku. W Bielsku-Białej tzw. Big Jump, podczas którego ponad trzydzieści osób weszło do rzeki Białej zorganizował Klub Gaja, chcąc w ten sposób wesprzeć starania miasta o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029.

Wydarzenie odbyło się na zielonej plaży miejskiej w Parku im. Strzygowskiego. Do wody weszli także zastępca prezydenta miasta Adam Ruśniak i ogrodnik miejski Dariusz Gajny. Akcję koordynował Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja. - Rzeki są naszym dziedzictwem kulturowym i przyrodniczym. Bardzo się cieszę, że w 2023 roku Klub Gaja wraz z przyjaciółmi i sympatykami czystych i dostępnych rzek organizuje Big Jump w Bielsku-Białej nad rzeką Białą. Wchodzimy do wody przypominając o znaczeniu rzek dla człowieka i przyrody ale także w intencji otrzymania przez nasze miasto tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2029 - mówił.

- Woda jest w bardzo dobrej temperaturze jak na dzisiejszy upalny dzień. Myślę, że naprawdę tak symbolicznie warto do tej wody wejść. Nie ukrywam, że rzeka Biała i ta jej niedostępność jest dla mieszkańców pewnego rodzaju wyzwaniem. Chcemy do tego wyzwania podejść i rzekę w sposób bezpieczny, tam gdzie to możliwe, dla mieszkańców otworzyć. Na pewno zmierzymy się z tym wyzwaniem. Liczymy na Jacka i Klub Gaja, że nam w tym wszystkim pomogą - dodawał Adam Ruśniak.

ak