Niemcy oddali zrabowanego „Floriana”. Wiele lat myślano, że został przetopiony - foto
Po ponad 80 latach zrabowany przez Niemców w czasie II wojny światowej dzwon „Florian” powrócił do swoich prawowitych właścicieli w Czańcu. Dzwon odlany z brązu pod koniec XVIII wieku od 1951 roku dzwonił w ewangelickiej parafii koło Dusseldorfu, choć przez wiele lat myślano, że został przetopiony w hucie. Zgodę na oddanie instrumentu wyraziły władze zwierzchnie Kościoła luterańskiego. Jak podaje kuria bielsko-żywiecka, wkrótce dzwon znów zawiśnie w parafii w Czańcu.
Inicjatorem poszukiwań zrabowanego dzwonu był ks. Dariusz Mależyna, były czaniecki wikariusz, a obecnie proboszcz parafii w Targanicach, który dziesięć lat temu natrafił na ślad „Floriana” na stronie internetowej ewangelickiej parafii w Otzenrath. W poszukiwania włączył się też m.in. dr Piotr Kołpak, autor monografii o dziejach Czańca. Jednym z najważniejszych inicjatorów działań na rzecz powrotu czanieckiego dzwonu był także jeden z najbogatszych Polaków i współzałożyciel Maspeksu - Krzysztof Pawiński.
Odnaleziony rok temu
Proboszcz parafii w Czańcu ks. Wiesław Ostrowski przyznaje, że gdy po wymianie listów z niemiecką parafią i fizycznym odkryciu na miejscu, że dzwon istnieje i jest w dobrym stanie, radość była ogromna. Z drugiej strony pojawił się niepokój, czy uda się szybko załatwić sprawę zwrotu ze stroną niemiecką. Z ulgą przyjął informację, że zgodę na oddanie instrumentu wyraziły władze zwierzchnie Kościoła luterańskiego.
22 czerwca dzwon przybył wraz z niemiecką delegacją do czanieckiej parafii i wkrótce zawiśnie na specjalnie wybudowanego do tego celu dzwonnicy. Na uroczystościach pobłogosławi go biskup bielsko-żywiecki. Na płaszczu dzwonu znajdują się cztery dekoracyjne plakiety zawierające przedstawienia figuralne. Pierwsza ukazuje Trójcę Świętą podczas koronacji Matki Bożej. Na drugim widoczni są dwaj święci bracia Jan i Paweł, rzymscy męczennicy z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Na trzeciej plakiecie przedstawiono św. Floriana. Czwarty obraz prezentuje patrona czanieckiej parafii - św. Bartłomieja, męczennika.
Wywieziony w głąb III Rzeszy
Całość zdobią łacińskie napisy - te inskrypcje miały kluczowe znaczenie w rozpoznaniu zrabowanego dzwonu. Ponad dolną krawędzią znajduje się najważniejsza sygnatura: ME FECIT IOANN GEORG KNOBLOCH NEOSOLI 1778, która przekazuje: „Wykonał mnie Jan Jerzy Knobloch Neosoli (od Neosolium, łacińskiej nazwy Bańskiej Bystrzycy) 1778”. Dzwon ma średnicę 90 cm i 89 cm wysokości. Został wykonany w odlewni Knoblocha w Bańskiej Bystrzycy. Przez wiele lat myślano, że cenny dzwon, ufundowany przez byłego proboszcza czanieckiego ks. Floriana Piaseckiego został przetopiony przez Niemców.
Podczas I wojny światowej parafii udało się uniknąć kradzieży dzwonu. W 1942 roku władze niemieckie nie przekonały argumenty kapłana odpowiedzialnego za parafię - hitlerowcy zdjęli dzwon i wywieźli go w głąb Rzeszy. Dzwony zwożone były do składnic powiatowych, a stamtąd część z nich kierowana do hut. Te o wartości zabytkowej pozostawiano w kościele lub wywożono do składnic w pobliżu Hamburga.
- Dzwon rzeczywiście był w ‘obozie’ w Hamburgu. Jakimś trafem, a może cudem, przetrwał wojnę. Chyba ochronił go św. Florian i nie pozwolił przetopić, wszak jest też patronem hutników - mówi ks. Mależyna.
bb
Zdjęcia: diecezja bielsko-żywiecka

Oceń artykuł:
60 10Komentarze 31
Wg ciebie AfD będzie niedługo pierwszą siłą w Niemczech?
Chciałem ci przyznać trochę racji z tym że Niemcy nie posłuchali Polski i naiwnie wierzyli że uda im się ucywilizować Kreml instrumentami ekonomicznymi/współpracą gospodarczą. Chciałem ci przyznać rację ale pomogłeś mi zrozumieć dla czego oni nie słuchają Polski. Ja jakbym słyszał taki bełkot też przestałbym słuchać.
Odmeldowuję się.
Każdy średnio rozgarnięty człowiek rozumie i zdaje sobie sprawę z różnych pozycji Niemiec (4 gospodarka świata) i Polski (20 gospodarka) i wynikających z powyższego zależności, wagi i pozycji obu krajów. Nie tylko sama gospodarka ma ostatecznie znaczenie ale też położenie kraju (geopolityka), siła militarna, surowce, relacje, historia itp. Niemniej nawet ujmując jak ważnym partnerem dla Niemiec jest Polska nie przekłada się to na znaczenie Polski w relacjach z Niemcami. Zawsze przedkładali interes i relacje z rosją , kosztem nas mimo, że jesteśmy partnerami w UE i Nato. Działali nawet wyraźnie wbrew naszym interesom. Doprowadziło to do wojny na Ukrainie. BTW Były niemiecki kanclerz nadal pobiera "wynagrodzenie" w rosji Nigdy nie były to relacje równorzędne jak np z Hiszpanią, Belgią czy Szwecją, krajami o mniejszym znaczeniu dla Niemiec niż Polska. Nie chodzi o robienie wspólnych fotek, poklepywanie się po plecach tylko realne polskie interesy, które mamy jak każdy inny kraj.
"Zależność jest taka że jak niemiecka gospodarka kichnie to polska gospodarka łapie przeziębienie" teza jest fałszywa bo polska działa często w innych segmentach niż niemiecka. Obecnie Niemcy są w fazie recesji. Polska gospodarka nie.
Trochę śmieszne jest też częste odnoszenie się do domniemanego braku praworządności w Polsce w kontekście parcia do zwycięstwa w przyszłorocznych wyborach w Niemczech partii afd która obecnie ma więcej poparcia niż partia rządząca a jeszcze chwila będzie 1 siłą w Niemczech. Jest oficjalnie klasyfikowana jako ekstremistyczna, antydemokratyczna i analogie do lat 30-tych ubiegłego wieku są uprawnione. Ale przecież to są Niemcy cywilizowany kraj (ile razy podobne opinie można było usłyszeć. Polska w domyśle także niemieckich elit to tak nie do końca. Dlatego na końcu po prostu nie traktują nas na równi.
Wszystko zależy jak chcesz to widzieć. Używając sposobu w jaki ty postawiłeś sprawę ja bym powiedział że Niemcy czasami mają różne interesy w wielu dziedzinach ale często bardzo spójne z tymi co Polska. Różne bo nie oszukujmy się inna jest pozycja Niemiec w światowej gospodarce a nawet europejskiej a inna Polski.
Mimo to Polska jest aż na czwartym miejscu na liście partnerów eksportowych gospodarki niemieckiej i, uwaga, aż na drugim miejscu na liście krajów z których Niemcy importują (na pierwszym jest Holandia).
Zależność jest taka że jak niemiecka gospodarka kichnie to polska gospodarka łapie przeziębienie. Poza tym miej świadomość skali. Niemiecka gospodarka jest sześciokrotnie większa od polskiej pod względem GDP, Niemcy są na czwartym miejscu i bardzo blisko trzeciej Japonii. Polska jest w trzeciej dziesiątce...
Donośnym głosem
Wzywając na Nabożeństwa
głosem pokoleń
co były przed nami
Nic nie Ginie
Wszystko co ZRABOWANO ma wrócić do Macierzy!
Wystarczająco dużo czasu spędziłem w miejscowościach położonych blisko Niemiec i widziałem jak jeździli do Niemiec "na jumę" po samochody, sprzęt budowlany mały i duży, drogie kosmetyki, buty itd, itp. Ale do kościoła regularnie chodzili cwaniaki polskie.

Klauzula informacyjna ›