Muzyczne spotkanie w parku. Mieszkańcom przypadła do gustu ta inicjatywa - foto
W czwartek w Parku Włókniarzy odbyła się pierwsza tego lata impreza plenerowa z cyklu „Wlot na spot”. Był grill, muzyka i dobra zabawa. Utwory grane były z przerobionej przyczepy. W każdy czwartek do końca wakacji.
Bielskie Centrum Kultury rozpoczęło cykl imprez plenerowych. W jej ramach w ośmiu lokalizacjach na terenach miasta pojawią się DJ-e. Pomysł jest oryginalny, bowiem muzyka płynie wprost z przyczepy Niewiadów, która stworzona został do podróży maluchem. Zamiar jest prosty - wyciągnąć mieszkańców z domów, wykorzystać tereny, które posiadamy i stworzyć klimatyczną atmosferę dla spotkań i chilloutu. Mobilna didżejka związana jest również z 50. urodzinami bielskiego malucha.
Pierwsza impreza z cyklu „Wlot na spot” odbyła się w czwartek w Parku Włókniarzy. Zgodnie z zapowiedziami organizatorów był grill, muzyka i chill. Wydarzeniu towarzyszyła rodzinna atmosfera. Mieszkańcy rozsiedli się na leżakach, niektórzy pląsali w rytm setów Michała J. Sandeckiego. Wiele osób spacerowało po parku. Pogodny wieczór sprzyjał siedzeniu przy rzece. Zabawa trwała do godz. 22.00.
Imprezowa przyczepa zawita też w inne ulubione miejsca mieszkańców - za tydzień muzyki posłuchać będzie można na lotnisku, za dwa na Bulwarach Straceńskich, a w ostatni weekend lipca w Parku za Ratuszem. W sierpniu przyjdzie czas na Trzy Lipki, Cygański Las, Błonia i Park Słowackiego.
ak
Oceń artykuł:
92 100Galeria:
Komentarze 94
To park a nie miejsce na imprezy.
Grigorij Kazimirowicz Braun
Jak można cos takiego organizować w tym parku. Czy naprawdę w naszym miescie park nie może być poprostu tylko zielonym parkiem, takim poprostu do spacerowania (jak to było do tej pory). Nie, u nas wszystko trzeba zniszczyć. Jest tyle tych super wybetonowanych miejsc w naszym miescie, gdzie takie imprezy można zorganizować, nie trzeba w ostatnim zielonym i przyjemnym parku. Byłoby fajnie jakby to miejsce zostało nadal dla tych co chcą poprostu tylko pospacerować w zieleni. Nie wszyscy chcą i musza słuchać wyjacej muzyki i krzyczacych dzieci, szczekających psów i przekrzykujących się dorosłych. Naprawdę żal, że w dzisiejszych czasach celem naszego miasta jest poprostu zniszczyć wszystkie piękne miejsca w miescie. Miejsca klimatyczne pełne historii i pełnego oddechu w centrum miasta w zieleni i spokoju.
Toalety są przy lodowisku i piętro wyżej tam gdzie szatnie także tania prowokacja.
Kurde ciepło źle, zimno źle ,głośno źle ,za cicho źle , koncerty źle ,brak koncertów źle na prawdę ??!.
Uważam ,że każda inicjatywa w której można iść na świeże powietrze ,poruszać się i posłuchać dobrej muzyki jest rewelacyjnym pomysłem.
A tutaj wieczny Hejt i kręcenie nosem !!
Ale z pozycji kanapy fajnie komentować !!
Na szczęście frekwencja na imprezie pokazała jak to wszystkim strasznie przeszkadzała !!



















Klauzula informacyjna ›