Poseł zbulwersowany zachowaniem ministra. Apeluje o wycofanie się ze swoich słów
Mirosław Suchoń na transmitowanej w mediach społecznościowych konferencji odniósł się do artykułu opublikowanego dziś w Gazecie Wyborczej, która przytacza treść rozmowy Grzegorza Pudy z Mirosławem Galczakiem, prezesem Wydawnictwa Prasa Beskidzka. Poseł zaapelował do ministra o wycofanie się ze swoich słów.
- Jestem zbulwersowany słowami ministra Pudy, który uciął sobie pogawędkę z przedstawicielem jednej z bielskich redakcji i w sposób niedwuznaczny próbował wpłynąć na jej linię postępowania - przyznał w trakcie konferencji Mirosław Suchoń. Poseł z Bielska-Białej jest zdania, że wolność słowa stoi najwyraźniej w naszym kraju pod znakiem zapytania, bo gdy przysłuchuje się temu, co mówią do dziennikarzy prominentni przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości „włos mu się jeży na głowie”.
Poseł należący do klubu parlamentarego Polska 2050 przyznał, iż zapędy władzy na wpływanie na media nie ograniczają się najwyraźniej już tylko do dużych redakcji o zasięgu krajowych, lecz także tych lokalnych. Mirosław Suchoń poinformował, że wystosował właśnie do ministra Pudy otwarty list, w którym wyraża swój sprzeciw wobec takiego traktowania mediów publicznych, a w szczególności mediów regionalnych.
- Dzięki działalności niezależnych dziennikarzy i wolnych mediów dowiadujemy się prawdy na temat działań rządu. Prawda jest czasami niewygodna, lecz lekarstwem na tę prawdę nie jest likwidacja niezależności mediów. Lekarstwem jest wyrzucenie z rządu tych, którzy kradną, tych którzy sprzeciwili się wartościom.
Mirosław Suchoń mówił także o tzw. liście rezerwowej, czyli tej, gdzie trafiają projekty starające się o dofinansowanie z publicznej kasy, lecz nie są doceniane czy wręcz torpedowane przez władzę. Tam miałyby trafiać wszelkie projekty przygotowane przez „Kronikę Beskidzką”. - Domagam się likwidacji tej rezerwowej listy, na którą trafiają redakcje, które nie ugięły się rządowej propagandzie. Mówiąc te słowa przedstawicielowi bielskiej redakcji sprzeniewierzył się pan zasadom wolności słowa, wolności prasy.
- Mam nadzieję, że rozsądek zatriumfuje i wycofa się pan z tych niegodnych sformułowań - dodał poseł Suchoń. Polityk przyznał, że jeśli pieniądze publiczne są dzielone, aby można było dzięki nim realizować różne projekty, to ten proces powinien być transparentny i przejrzysty, a nam wszystkim powinno zależeć na tym, aby niezależne media i niezależni dziennikarze mogli swobodnie pracować.
W odpowiedzi na publikację Gazety Wyborczej post w mediach społecznościowych zamieścił minister Puda.
bb
Oceń artykuł:
33 26Komentarze 59
powinny być lik.ido.ane.
"Najważniejsze " żeby pisać że PiS niby idzie drogą Kremla.
Ale przecież to pisze a.ent Pu.ina.

Klauzula informacyjna ›