Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi śledztwo w sprawie gwałtu do jakiego miało dojść na początku czerwca w centrum Bielska-Białej. Kilka dni po zdarzeniu pokrzywdzona złożyła w tej sprawie zawiadomienie. Śledczy ustalają personalia sprawcy i zabezpieczyli monitoring w jednym z nocnych klubów.

Zawiadomienie złożone zostało 9 czerwca, ale do samego zdarzenia doszło kilka dni wcześniej. Z dotychczas poczynionych ustaleń wynika, że do przestępstwa doszło w nocy 5 czerwca na ul. 11 Listopada. W dniu 22 czerwca śledztwo formalnie wszczęła Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe.

Jak ustalił portal, postępowanie obecnie prowadzone jest pod kątem artykułu kodeksu karnego, który mówi, że kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od 2 do nawet 12 lat. - W chwili obecnej zabezpieczono monitoring i trwają czynności procesowe: przesłuchania świadków. Pokrzywdzona nie zna danych personalnych sprawcy. Osoba sprawcy nie została jeszcze ostatecznie ustalona, w sprawie nie wydano postanowienia o przedstawieniu zarzutów - poinformowano nas w bielskiej prokuraturze.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że policja czynności prowadziła m.in. w jednym z klubów nocnych, który znajduje się w pobliżu ul. 11 Listopada. Funkcjonariusze zabezpieczali nagrania z kamer znajdujących się wewnątrz budynku, bo pokrzywdzona oraz sprawca mieli poznać się w lokalu i następnie wspólnie go opuścić. Dalsze okoliczności sprawy są obecnie ustalana przez policjantów pionu kryminalnego.

bak