Właściciele lokali gastronomicznych przy Rynku zwrócili się z wnioskiem do władz miasta o wydłużenie godzin działania oświetlenia ulicznego. Gaszenie świateł o północy miało negatywnie wpływać na ich biznesy. Wniosek został uwzględniony i światła będą działać dłużej, ale tylko w ścisłym centrum i w weekendy.

Właścicielom lokali gastronomicznych usytuowanych m.in. na bielskim Rynku przeszkadzał fakt, że o północy gasną światła uliczne. - Niestety klienci wychodzą już krótko po godz. 23.00, żeby wrócić do domu jeszcze kiedy oświetlenie działa. Pracownicy po zamknięciu baru też muszą jakoś wrócić z pracy, a wszechobecna ciemność wzbudza ich uzasadnione obawy - mówił nam jeden z nich.

Ze stosownym wnioskiem o wprowadzenie zmian w funkcjonowaniu oświetlenia restauratorzy wystąpili do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. Sugerowali, aby w części śródmieścia, obejmującej m.in. Rynek i ul. 11 Listopada godzina wyłącznia oświetlenia ulicznego zostało opóźniona.

Jak dowiedział się portal, po zapoznaniu się z argumentami wnioskodawców i po przeprowadzonych z nimi rozmowach prezydent podjął decyzję, że na niektórych, uzgodnionych wspólnie ulicach, światła pozostaną zapalone w weekendy (z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę) do godz. 2.00.

Zmiana ta ma obowiązywać do końca września i obejmuje rejon Rynku, ul. Schodowej, pl. św. Mikołaja, części Cieszyńskiej, Sikorskiego, Piwowarską, Celną, Św. Trójcy, Waryńskiego, Orkana, pl. Lutra, ul. Krętą, Pankiewicza, Słowackiego (od Orkana do Rynku), Podcienie, Zaułek, Wzgórze, pl. Chrobrego, Przechód Schodowy, 11 Listopada (od Przechodu do pl. Wolności), Ratuszową i plac przed Ratuszem. Krótsza przerwa w oświetleniu występować będzie również w Parku za Ratuszem oraz na murach zamku.

Zmiany zostały już wdrożone, jak informuje Ratusz, ze względu na specyfikę zasilania oświetlenia ulicznego może się zdarzyć, że dłużej będą świecić także latarnie na innych, przyległych do wskazanych ulicach.

ak