Dziś obywa się absolutoryjna sesja Rady Miejskiej w Bielsku-Białej. Wśród licznych punktów znalazł się projekt uchwały dotyczący potępienia kontrowersyjnej ustawy o badaniu wpływów rosyjskich, nazywanej „Lex Tusk”. Rezolucja została przyjęta głosami radnych klubu Jarosława Klimaszewskiego, choć przez kilkanaście minut przyjętej ustawy i decyzji prezydenta Andrzeja Dudy bronili radni PiS.

Na samym początku sesji Rady Miejskiej radna Małgorzata Zarębska wyraziła zdumienie „niekonsekwencją klubu radnych Jarosława Klimaszewskiego”. Chodzi o to, że na dzisiejszej sesji radni dyskutowali nad potępieniem ustawy o państwowej komisji ds. badania wpływów rosyjskich.

- Nie tak dawno temu rozmawialiśmy na sesji na temat Jana Pawła II. Państwo mówili, że to są kwestie polityczne, upolityczniające samorząd. Tymczasem taki punkt stricte polityczny znajduje się w porządku obrad naszej sesji. Stawiacie państwo wyżej Donalda Tuska od Jana Pawła II - mówiła.

- Rada Miejska w Bielsku-Białej sprzeciwia się łamaniu Konstytucji. Takim działaniem jest uchwalenie przez Sejm RP oraz podpisanie przez Prezydenta RP wadliwej ustawy. Jednocześnie Rada wyraża swoją stanowczą dezaprobatę wobec dalszego rozmontowywania ustroju demokratycznego w naszym kraju. Pod pretekstem walki z rosyjskimi wpływami, której Rada nie neguje, próbuje się pozbawić głównych konkurentów politycznych możliwości sprawowania urzędów państwowych - czytamy w projekcie uchwały.

Radni procedowali projekt rezolucji pod koniec dzisiejszej sesji. Projekt przedstawił radny Rafał Ryplewicz. Następnie do krytyki ruszył praktycznie cały klub radnych PiS. Edward Kołek treść uchwały nazwał szeregiem nieprawd, żeby nie powiedzieć kłamstw. - Nie zgodność z Konstytucją? W którym miejscu? Rozmontowywanie demokracji? Jak widzę w telewizji te niezwisłe sądy, one są wolne od rozsądku, to pewnością - kwestionował. Gdy radna Urszula Szabla uzasadniała, że każdy może stanąć przed Państwową Komisją radny Kołek pytał: - Czego się boicie? Ja stanę przed taką komisją, jeśli zajdzie potrzeba - zapewniał.

Ponownie głos zabrała radna Zarębska, która zaapelowała o nieupolitycznianie Ratusza. Zgadzał się z nią Konrad Łoś. - To kolejna sprawa, która ma charakter polityczny. Ten apel jest bezprzedmiotowy. Mamy do czynienia z obowiązującą ustawą. Właśnie ta uchwała godzi w porządek konstytucyjny, ponieważ Rada Miejska nie ma kompetencji do wyrażania sprzeciwu wobec ustaw - mówił szef klubu PiS.

Andrzej Gacek nazwał uchwałę odczytaną przez radnego Ryplewicza absurdalną, zachwalając „Reset”, czyli najnowszą produkcję TVP w której Michał Rachoń i Sławomir Cenckiewicz atakują Donalda Tuska. Dyskusję zakończyli radni Niezależnych.BB. - Nie po to zostałem wybrany radnym, żeby tutaj na ten temat dyskutować. Gdybyśmy mieli omawiać wszystkie głupoty, które wymyślił rząd, to moglibyśmy stąd nie wychodzić. Powinniśmy się zająć sprawami mieszkańców, bo od tego jesteśmy - mówił Tomasz Wawak.

Ostatecznie rezolucja została przyjęta głosami radnych klubu Jarosława Klimaszewskiego. Przeciwko zagłosowali tylko radni PiS, przedstawiciele klubu Niezależni.BB wstrzymali się od głosu.

ak