Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach poinformowała, że w związku z plagą amatorów przejażdżek motocrossowych w Beskidach prowadzić będzie wzmożone kontrole okolicznych lasów. W działania zaangażowana będzie policja i straż leśna. Wjazd do lasów pojazdami silnikowymi jest nielegalny.

Dewastacja obszarów chronionych to w ostatnich latach prawdziwa plaga. Crossowcy za nic mają zakazy cyklicznie i rozjeżdżają cenne przyrodniczo tereny, powodując ogromne straty. Nie tylko trwale niszczą przyrodę, ale stwarzają też zagrożenie dla pieszych spacerujących w sąsiedztwie.

Wjazd do lasu pojazdami silnikowymi jest nielegalny. To samo dotyczy rezerwatów przyrody. Ponadto, jak informuje RDOŚ, Beskidy to obszar, gdzie żyją duże drapieżniki objęte ochroną gatunkową takie jak niedźwiedź brunatny, ryś i wilk. Hałas i zanieczyszczanie spalinami płoszą zwierzęta. A jeżdżący po dzikich trasach crossowcy niszczą chronione rośliny jak np. czosnek niedźwiedzi czy lilia złotogłów.

- Ten nielegalny proceder jest trudny do uchwycenia i zwalczania. Środki przeciwdziałające nielegalnym rajdom m.in. w postaci grodzenia ścieżek przejazdów drewnem, nie zawsze są skuteczne - przeszkody są omijane i obok tworzone są nowe trasy. Samych crossowców ciężko jest złapać na gorącym uczynku. Dlatego kluczowa jest współpraca podmiotów nadzorujących - przekonuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

ak

Zdjęcie: RDOŚ Katowice