Muzyką rozbrzmiewała wczoraj sala sesyjna bielskiego Ratusza. Gościem specjalnym była Esperanza Spalding, ceniona w świecie jazzu amerykańska kontrabasistka, kompozytorka, autorka tekstów i muzyczny pedagog.

Czytaj: Zadymkowy rozkład jazdy. Przed nami jeden z największych festiwali w roku

Gwiazda jazzu ten tydzień spędzi w Bielsku-Białej, jako artystka - rezydentka 25. Bielskiej Zadymki Jazzowej - Orlen Jazz Festivalu. W ratuszu, gdzie przy dźwiękach zadymkowego hymnu, pięknie zagranego przez uczniów Szkoły Muzycznej, powitał Esperanzę prezydent miasta Jarosław Klimaszewski i szef festiwalu Jerzy Batycki.

Artystka podczas zaaranżowanej z tej okazji konferencji prasowej mówił o dwóch koncertach w których zaprezentuje same nowości - najpierw w środę w Cavatina Hall, a w sobotę w Małej Arenie w Gliwicach. Oba koncerty, prezentowane po raz pierwszy w Europie, zapowiadają się bardzo interesująco.

Bielski będzie połączeniem muzyki i tańca, co we współczesnym jazzie bywa coraz rzadsze. A w Gliwicach zabrzmi jazz w wersji symfonicznej - kompozycje słynnego, zmarłego 2 marca amerykańskiego saksofonisty Wayne’a Shortera, który był mentorem i przyjacielem zadymkowej rezydentki.

Z siedziby władz miasta Esperanza Spalding wybrała się do Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych, gdzie przez trzy godziny prowadziła warsztaty mistrzowskie dla młodzieży zainteresowanej sztuką improwizacji. Uczniom bielskiego „Muzyka” i studentom katowickiej Akademii Muzycznej tłumaczyła zawiłości estradowego życia oraz tłumaczyła jak pokonać strach przed wyjściem na estradę.

Po serii pytań i szczegółowych odpowiedzi artystka zaprosiła na estradę dwa zespoły młodych muzyków, by posłuchać i zanalizować ich muzykę. Wysoko oceniła formację katowickich studentów, a wręcz entuzjastycznie przyjęła próbkę możliwości uczniów bielskiego „Muzyka”.

zn

Zdjęcie główne: Urząd Miejski w Bielsku-Białej
Zdjęcia w galerii: Ignacy50