W zeszłym roku na terenie Bielska-Białej rozpoczęto budowę stacji ładowania samochodów elektrycznych. Aby znaleźć miejsce na ładowarki zlikwidowana została część miejsc dla niepełnosprawnych m.in. przy Stadionie Miejskim. Podobna sytuacja miała niedawno miejsce w rejonie dworca PKP przy ul. Warszawskiej.

W pobliżu dworca PKP, a dokładniej na terenie parkingu ze szlabanem zniknęły dwa miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych. Wcześniej były trzy, teraz pozostało tylko jedno. Przerobiono je na stacje ładowania samochodów elektrycznych, które budował w Bielsku-Białej Tauron. Wcześniej informowaliśmy, że podobna sytuacja miała miejsce w rejonie Stadionu Miejskiego przy ul. Rychlińskiego. Informacja o znikających miejscach dla inwalidów wywołała poruszenie pośród naszych Czytelników.

Okazuje się, że miasto nie miało wyboru - zostało zobligowane do wyznaczenia odpowiedniej liczby miejsc przeznaczonych dla „elektryków” ustawą o elektromobilności. W tym celu odbyły się konsultacje, w których brał udział wydział ochrony środowiska i energii Urzędu Miejskiego oraz Miejski Zarząd Dróg.

- Poszukiwane były ogólnodostępne miejsca, znajdujące się w pobliżu punktów użyteczności publicznej. Na terenie miasta wyznaczono 19 lokalizacji. Pierwszy etap jest już na ukończeniu - mówi Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD. Jak wyjaśnia, to nie miasto ani drogowcy z własnej woli likwidują miejsca dla niepełnosprawnych na rzecz stacji dla „elektryków”. Rosnące zapotrzebowanie to jedno, ale w myśl wspomnianej ustawy powstał także obowiązek. - Miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych pozostaje tyle, ile wymagają tego przepisy. Skorygowany został tylko ich nadmiar - zapewnia.

Powstałe w Bielsku-Białej stacje ładowania aut elektrycznych zostaną przekazane firmie nadzorującej.

ak