Wzrost cen to nie tylko problem w Polsce. Dotyka wszystkich mieszkańców Europy, którzy muszą coraz głębiej sięgać do kieszeni. Nic więc dziwnego, że staramy się oszczędzać tam, gdzie to możliwe. Dlatego nasi południowi sąsiedzi wolą zakupy robić u nas. Bielsko-Biała to wciąż bardzo popularny kierunek dla Czechów.

W Czechach niedawno przeprowadzono badanie zorganizowane przez stowarzyszenie małych i średnich przedsiębiorstw Republiki Czeskiej, z którego wynika, że prawie połowa Czechów robi zakupy w krajach sąsiednich. Ponad jedna czwarta robi to regularnie, wydając przy tym łącznie 55 mld koron rocznie.

W badaniu wzięło udział ponad 3 tys. gospodarstw domowych. 42 proc. ankietowanych przyznaje, że na zakupy spożywcze wybiera Niemcy, 63 proc. z kolei Polskę. Wśród najczęściej wybieranych miast pojawia się Bielsko-Biała, Cieszyn, Jelenia Góra i Wałbrzych. Czesi w naszym mieście doceniają przede wszystkim dostępność sklepów wielkoformatowych i galerii handlowych - Sfera, Sarni Stok, Gemini Park.

Zdecydowana większość zakupów dokonywanych przez naszych sąsiadów to żywność, paliwo, perfumy czy tytoń. Średnia wartość zakupów wynosi ok. 550 zł - można więc zaryzykować stwierdzenie, że produkty kupowane są na zapas. Jest kilka powodów dla których Czesi tak chętnie robią zakupy w Polsce.

Czesi przede wszystkim korzystają z obniżonego przez polski rząd podatku VAT na żywność. Istotną rolę odgrywają oferty rabatowe, których często jest więcej niż w Czechach. Kolejnym czynnikiem wpływającym jest niewątpliwie inflacja. Korona bowiem jest na tyle mocna, że oscyluje wokół stałego kursu względem złotego, pomimo rosnących cen. W Czechach z kolei żywność drożeje rekordowo - obecny wskaźnik wynosi ok. 17 proc. w skali roku. W ostatnich miesiącach szczególnie wzrosły ceny cukru, jajek i warzyw.

Oczywiście, ceny żywności rosną również w Polsce. Mimo to, Czechom wciąż opłaca się robienie zakupów w Polsce, szczególnie przy większych wydatkach. Przykładowo, kilogram mięsa wołowego bez kości, sera czy piersi z kurczaka jest u nas ok. 10 zł tańszy. Droższe niż w Czechach, jest w zasadzie tylko piwo.

ak