Z końcem kwietnia instytucje miejskie zostały odłączone od miejskiej sieci szerokopasmowej - dowiedział się nasz portal. Inwestycja oddana w 2014 roku kosztem ponad 25 mln zł jest już przestarzała, a modernizacja kosztowałaby ok. 2 mln zł. Ze względu na rosnące koszty energii i ponoszenie opłat dzierżawy infrastruktury radiowej, podjęto decyzję o wygaszeniu części „aktywnej” sieci. Miejskie instytucje, w tym szkoły, musiały wykupić dostęp do internetu u operatorów komercyjnych. Z tzw. części pasywnej sieci nadal korzystać będzie m.in. MZD i Straż Miejska.

Warty ponad 25 mln zł projekt budowy sieci szerokopasmowej nowej generacji był realizowany na początku poprzedniej dekady. Miasto na wybudowanie ponad 57 km sieci pozyskało blisko 20 mln zł z Unii Europejskiej. W ramach projektu zbudowano sieć szkieletową i dystrybucyjną z elementami radiowymi, w miejscach gdzie ze względu na ukształtowanie terenu poprowadzenie światłowodu byłoby zbyt kosztowne.

Pismo wysłane od instytucji

Przygotowano także węzły dostępowe pod instalacje operatorów. Większa część sieci, w tym tzw. infrastruktura pasywna, cała infrastruktura aktywna oraz sieć radiowa, przeznaczone była na potrzeby własne miasta Bielska-Białej - podłączono do niej m.in. szkoły, osiedlowe biblioteki Książnicy Beskidzkiej, domy kultury, czy rozsiany w kilku lokalizacjach MOPS. Korzysta z niej m.in. Miejski Zarząd Dróg, który za pomocą ITS zarządza sygnalizacją świetlną na newralgicznych skrzyżowaniach oraz strażnicy miejscy, którzy operują systemem ponad 100 kamer wchodzących w skład monitoringu wizyjnego miasta.

W kilku lokalizacjach uruchomiono hotspoty, które umożliwiały mieszkańcom bezpłatne połączenie z internetem w miejscach publicznych (od marca 2022 roku ich działanie pozostawało zawieszono po wprowadzeniu przez rząd alarmu w związku z możliwością ataków w cyberprzestrzeni). Po dziewięciu latach, z końcem kwietnia część aktywna miejskiej sieć została wygaszona i instytucje miejskie utraciły dostęp do łącza światłowodowego za które nie płaciły. Wszystkie zostały o tym fakcie poinformowane pismem.

Zbyt kosztowna modernizacja

- Jednostki, które korzystały z tych usług, powinny zawrzeć odpowiednie umowy z zewnętrznymi operatorami telekomunikacyjnymi. Wyłączenie usług podyktowane jest reorganizacją MSS i optymalizacją kosztów ponoszonych w związku z jej utrzymaniem. Docelowo zachowane zostaną usługi pasywne - pismo o takiej treści trafiło do blisko 150 instytucji miejskich korzystających z sieci szerokopasmowej.

O szczegóły poprosiliśmy w Ratuszu. Tam wyjaśniają, że oddana w 2014 roku sieć szerokopasmowa jest już przestarzała. - W chwili obecnej urządzenia aktywne funkcjonujące w sieci mają blisko 10 lat. Producenci urządzeń przestali świadczyć usługi wsparcia, co przekłada się na bezpieczeństwo użytkowników. Po wnikliwym rozważeniu różnych wariantów przebudowy sieci, przy udziale podmiotów zewnętrznych specjalizujących się w branży telekomunikacyjnej, określono, że dla utrzymania działania sieci w obecnym kształcie potrzebne byłyby inwestycje szacowane na ok. 2 mln zł - słyszymy.

Energia droższa niż kupno usługi

Dodatkowo ciągle rosnące nakłady na bieżące utrzymanie infrastruktury - energia elektryczna czy dzierżawy masztów i słupów pod część radiową powodują, że, dalsze ponoszenie wysokich kosztów na potrzeby utrzymania usługi dostępu do internetu dla jednostek organizacyjnych jest nieracjonalne przede wszystkim z ekonomicznego punktu widzenia. Zdaniem urzędników, sumaryczny koszt nabycia przez instytucje miejskie dostępu do internetu u operatorów komercyjnych będzie kilka razy tańszy niż, gdyby Ratusz nadal ponosił koszty związane z utrzymaniem urządzeń oraz przebudową sieci szerokopasmowej.

Według szacunków, wszystkie instytucje w skali roku za dostęp do internetu zapłacą od 150 do 250 tys. zł, dla przykładu szkoła za łącze światłowodowe u operatora powinna zapłacić od 60 do 150 zł miesięczne. Tymczasem - pomijając potrzebne inwestycje za ok. 2 mln zł - sam koszt zakupu prądu w tym roku szacowany był na kwotę 300 tys. zł, bo utrzymanie dostępu do internetu dla instytucji miejskich wymagało działania bardzo dużej liczby serwerów czy routerów, które pochłaniały dużo energii.

Kanały idą do dzierżawy

Miasto zaoszczędzi także na dzierżawie słupów i masztów pod urządzenia sieci radiowej (to ok. 20 lokalizacji, ogłoszono postępowanie przetargowe na ich demontaż), a także zmniejszy się liczba informatyków - do działania miejskiej sieci szerokopasmowej potrzebnych było czterech urzędników, po wyłączeniu części aktywnej potrzebnych będzie tylko dwóch. Wyłączenie usługi dostępu do łącza szerokopasmowego nie oznacza likwidacji całej sieci. Część pasywna wykorzystywana będzie przez instytucje miejskie do łączenia ich infrastruktury i świadczenia usług przez te jednostki - to m.in. monitoring wizyjny miasta obsługiwany przez Straż Miejską, działanie systemu ITS przez MZD czy działanie MOPS, który ma kilka lokalizacji.

Miasto planuje komercyjne wykorzystanie wybudowanej sieci kanałów, które na rynkowych zasadach zostaną udostępnione operatorom. Firmy za opłatą będą mogły wykorzystać dostępne rury na zainstalowanie w nich swoich światłowodów. Z tytułu dzierżawy samorząd będzie zarabiać - cennik i regulamin został zatwierdzony przez radnych i oczekuje na pozwolenie Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]

Zdjęcie: MZD w Bielsku-Białej