Nowi diakoni w w diecezji. Biskup namaścił młodych duchownych - foto
Wczoraj w katedrze św. Mikołaja bp Roman Pindel udzielił święceń diakonom diecezji bielsko-żywieckiej. Święcenia odbyły się poprzez nałożenie rąk biskupa i modlitwę. Wcześniej kandydaci złożyli przyrzeczenia celibatu.
- Na powołanie Boga odpowiadajcie odważnie, ufając w Boże prowadzenie Kościoła i jego posługiwanie się wami do końca waszego życia - mówił bp Roman Pindel, który udzielił święceń diakonatu sześciu alumnom krakowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. W homilii przywołał postać patrona tego rocznika - św. Pawła II i na przykładzie wyniesionego na ołtarze papieża zachęcał, by młodzi duchowni doskonalili w sobie przede wszystkim serce do tego, by jak ich patron być zawsze gotowym do głoszenia ewangelii.
Święcenia odbyły się poprzez nałożenie rąk biskupa na głowy kandydatów i modlitwę. Wcześniej diakoni złożyli przyrzeczenia celibatu i posłuszeństwa. Zobowiązali się także do codziennej modlitwy brewiarzowej. Diakoni otrzymali stułę diakońską oraz dalmatykę. Na znak posłania do głoszenia Dobrej Nowiny biskup podał kandydatom do kapłaństwa księgę słowa Bożego oraz przekazał tzw. pocałunek pokoju.
Na koniec bogatej liturgii przedstawiciel nowo wyświęconych diakonów Adam Bajorek wypowiedział słowa wdzięczności pod adresem biskupów, przełożonych, rodziny oraz księży z rodzimych parafii.
Klerycy, którzy przystąpili do święceń diakonatu, rozpoczęli naukę w krakowskim Wyższym Seminarium Duchownym w 2018 roku. Nowi diakoni w diecezji bielsko-żywieckiej to: Adam Bajorek z parafii św. Klemensa w Ustroniu, Kacper Biłyk z parafii św. Floriana w Żywcu Zabłociu, Piotr Kania z parafii Miłosierdzia Bożego w Miliardowicach, Dominik Opyrchał z parafii św. Pawła Apostoła w Bielsku-Białej, Szymon Pawlus z parafii św. Floriana w Żywcu Zabłociu i Piotr Talik z parafii Imienia NMP w Kamesznicy.
bb
Zdjecie: diecezja bielsko-żywiecka
Oceń artykuł:
54 38Komentarze 47
- Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
- No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
- Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś...
- Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... w końcu młody mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazł go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze...
- Mistrzu co się stało?!?
- W pierwszym tekście jest napisane "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych kopiach "będziesz żył w celibacie"...
Kościół na to zasłużył
niestety ...
Więcej modlitwy mniej pisu...!!

Klauzula informacyjna ›