Gigant paliwowy reaktywuje kioski? Część na pewno zostanie zdemontowana
Zainteresowanie zagospodarowaniem części nieczynnych kiosków w Bielsku-Białej wyraził ogólnopolski koncern. Jak dowiedział się portal, mowa o Orlenie, który jest właścicielem Ruchu. Jeśli z pomysłu nic nie wyjdzie, miasto nie wyklucza, że ogłosi konkurs na zagospodarowanie obiektów, które należąc do gminy.
Opuszczone i pobazgrane kioski na przystankach autobusowych niszczą estetykę Bielska-Białej. W ostatnim czasie uwagę zwrócił na to radny Roman Matyja, który zaproponował, aby miasto ogłosiło konkurs, a mieszkańcy sami wskażą, jak kioski wykorzystać. Zdaniem radnego, dobrym sposobem byłoby przeniesienie modułów na teren giełdy w Wapienicy, gdzie mogliby skorzystać z nich sprzedawcy.
Problem w tym, że nie wszystkie kioski należą do miasta. Część z nich jest własnością prywatną. W odpowiedzi udzielonej radnemu zastępca prezydenta Adam Ruśniak słusznie zauważa, że formuła tego typu handlu się wyczerpała. W przypadku kilku prywatnych obiektów, których właściciele nie posiadają zezwoleń na zajęcie pasa drogowego toczą się postępowania zmierzające do demontażu kiosków.
Co do kiosków będących w posiadaniu gminy, brakuje zainteresowania ich zagospodarowaniem ze strony potencjalnych dzierżawców, ale miasto analizuje możliwości ich wykorzystania. - Rozważamy skorzystanie pomysłu dotyczącego rozpisania konkursu w tej sprawie - poinformował Adam Ruśniak.
Jednocześnie z odpowiedzi na interpelację radnego wynika, że wstępne zainteresowanie stworzeniem sieci handlowo-gastronomicznej, na bazie istniejących w Bielsku-Białej kiosków, wyraził ogólnopolski koncern, który podobne inwestycje realizuje już w kilku polskich miastach.
Jak nieoficjalnie dowiedział się portal, chodzi o Orlen. Koncern kilka lat temu przejął spółkę Ruch, która wciąż jest właścicielem części kiosków w Bielsku-Białej. Możliwe jest ich wykorzystanie i wprowadzenia na rynek w naszym mieście punktów sprzedaży detalicznej pod nazwą „Orlen w Ruchu”. Są to nowoczesne saloniki prasowe, z szeroką ofertą asortymentową. W punktach tych zwykle poza prasą zakupić można kawę czy przekąski, a także nadać i odebrać paczkę. Takie miejsca działają już m.in. w Warszawie.
ak
Oceń artykuł:
53 28Komentarze 17
Z jednej strony wejście do środka gdzie po uiszczeniu opłaty (gotówka, karta, waluta dowolna) 10 minutowa spowiedź przez elektronicznego księdza. Po 10 minutach oczywiście można przedłużyć spowiedź jeżeli ktoś czuje potrzebę. Po uiszczeniu dodatkowej opłaty ma się rozumieć.
Po spowiedzi opuszczasz konfesjonał, obchodzisz taki kiosk i i idziesz do drzwi z drugiej strony. Tam mini kapliczka na jedną osobę. Po uiszczeniu opłaty można odmówić pokutę. Zazwyczaj ma się na to 10 minut no ale jeżeli ktoś czuje potrzebę pomodlić się dłużej to jaknajbardziej byłaby umożliwiona taka opcja. Po uiszczeniu dodatkowej opłaty ma się rozumieć.
Uliczny konfesjonał. Wymyślony i zaprojektowany w Bielsku-Białej przez Basię i jakiegoś komentującego faceta.

Klauzula informacyjna ›