Już za kilka dni matura. „Samo to słowo wywoływało dreszcze”
Lada dzień matury. Sprawdziliśmy, co mówią ci, którzy mają je za sobą, a co ci, którzy z niepokojem czekają na nadchodzący egzamin. W Bielsku-Białej do egzaminu dojrzałości 4 maja przystąpi blisko 2,3 tys. uczniów szkół średnich.
- Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że samo już słowo „matura” wywoływało u mnie rok temu jakieś dreszcze. W zasadzie nie stresowałam się, choć zdecydowanie czułam to przeświadczenie zbliżającej się matury. Myślę, że było to mobilizujące i motywujące. Żałuję, że nie potrafiłam podejść do tego bardziej na luzie, zwłaszcza przed rozszerzeniami - wspomina Zuzanna Waligóra, absolwentka bielskiego I LO im. Kopernika, obecnie studentka medycyny pierwszego roku na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach.
- Tym, którzy idą do matury radziłabym, żeby się wyspali i nie siedzieli nad książkami do północy dzień przed. Można coś poprzeglądać, przejrzeć, ale na naukę już jest za późno. I naprawdę lepiej się wyspać. A na samej maturze - głęboko odetchnąć i po prostu to napisać, bo teraz i tak nic innego się nie zrobi - podpowiada Alicja Mamica, również absolwentka „Kopernika”, a dziś studentka pierwszego roku anglistyki na uniwersytecie w Utrechcie. A co z tymi, którzy mają egzamin przed sobą?
- Jestem osobą, która bardzo się stresuję wszystkim, więc matura jest dla mnie czymś strasznym, ale trzeba pamiętać, że stres tylko przeszkadza - mówi Weronika Gburek z Zespołu Szkół Elektronicznych, Elektrycznych i Mechanicznych w Bielsku-Białej. A pytana o swoje sposoby na przygotowanie się do matury, wskazuje powtórzenie wszystkich wiadomości, robienie notatek w osobnym zeszycie, skupienie się na najważniejszych informacjach i zaznaczanie ich na kolorowo.
Więcej od ubiegłorocznych i tegorocznych maturzystów w nowym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”. Lokalny tygodnik można kupić w kioskach, supermarketach i na stacjach benzynowych. E-wydanie kupisz TUTAJ.
mam
Oceń artykuł:
8 6Komentarze 8

Klauzula informacyjna ›