Żart czy falstart? Wrzawa wokół sprzedaży schroniska na Hrobaczej - foto
Na początku kwietnia na jednym z portali sprzedażowych pojawiła się oferta sprzedaży „funkcjonującego schroniska na Chrobaczej Łące w Beskidzie Małym wraz z działką o powierzchni jednego hektara”. Informacja wywołała poruszenie, a nawet oburzenie, w środowisku ludzi gór związanych z tym miejscem.
Ogłoszenie szybko zniknęło z internetu. Marek Starszak, gospodarz obiektu, tłumaczy teraz, że był to tylko… żart. - To nie jest schronisko, tylko prywatny dom turystyczny w górach, taki jak chociażby Słowianka (prywatne schronisko w Żabnicy) czy Telesforówka (obiekt na Trzech Kopcach Wiślańskich) - zaznacza wielokrotnie z rozmowie z „Kroniką”. - Jesteśmy po prostu chatką w górach i ludzie powinni to odróżniać.
- Gdy była zbiórka na odbudowę schroniska, to nikt nawet się nie zająknął, że to nie jest schronisko, a jedynie prywatny dom w górach! - oburza się na to stały bywalec. - Przecież nikt nie nazywa tego miejsca inaczej niż „schronisko”. Tak było od zawsze i nikomu to nie przeszkadzało, choć faktycznie od zawsze był to prywatny budynek.
W 1991 roku wieloletni właściciel przekazał nieruchomość fundacji S.O.S. Obrony Poczętego Życia z Warszawy. Od tego czasu jest ona własnością fundacji i oficjalnie ma status domu turystyczno- rekolekcyjnego. Nadal jednak w powszechnej świadomości obiekt funkcjonuje jako schronisko i tak jest przedstawiany chociażby na oficjalnej stronie fundacji czy na własnym profilu na Facebooku, nie mówiąc już o setkach przeróżnych turystycznych publikacji. Po tym jak fundacja przejęła schronisko, pojawiły się informacje, iż nowy właściciel ma w stosunku do niego poważne plany. Nic z nich jednak nie wyszło. Jakie plany są teraz?
Więcej na ten temat można przeczytać w „Kronice Beskidzkiej”. Nowy numer lokalnego tygodnika jest już w sprzedaży w kioskach, supermarketach i na stacjach benzynowych. E-wydanie można kupić TUTAJ.
map
Oceń artykuł:
10 68Komentarze 30
A odpowiedni fragment leadu wkleję bez żadnych przekształceń ani znaków interpunkcyjnych:
Na początku kwietnia na jednym z portali sprzedażowych pojawiła się oferta sprzedaży „funkcjonującego schroniska na Chrobaczej Łące w Beskidzie Małym wraz z działką o powierzchni jednego hektara”.
Jest oczywiste że w cudzysłowie jest właśnie fragment ogłoszenia, oferty, która pojawiła się na jednym z portali sprzedażowych.
Jak już Ci wyjaśniono, akurat ten zapis to było zacytowane ogłoszenie.
Ale sprawa nie jest taka prosta, ja od lat spotykam obie wersje, pamiętam, że kiedyś na mapach bywało to różnie zapisane, ale chyba też spotkałem taką, na której były obie wersje! Przyznaję, że dla mnie też „Hrobacza” wydaje się bardziej właściwa, ale już na rządowym Geoportalu jest „Chrobacza”, co wskazywałoby na taką oficjalną wersję.
Tak czy inaczej nie jest to sprawa oczywista, powiedziałbym, że raczej ciekawa, nie napinaj się...
To popularne miejsce, ładne widoki. W lecie tam ze trzysta osób potrafi przyjść. Rok temu byłem. Kupisz tam piwo i jakąś paszę ale będziesz się prażył w słońcu bo nawet jednego parasola nie było. Ubikacja z tego co pamiętam też nie wyrabiała także w krzaki wiara chodziła załatwiać potrzeby.
Szyndzielnia albo Klimczok to kurorty w porównaniu.
Przykre w górach cokolwiek z tego klimatu (chyba, że to drewniana kapliczka) , ale tamtejsza ilość zakrawa na obłęd.

Klauzula informacyjna ›