Wypłacają gigantyczne odprawy w Fiacie. Chętnych do odejścia więcej niż miejsc
W lutym zarząd bielskiej spółki FCA Powertrain zapowiedział zamiar zwolnienia ok. 300 osób. O zapowiadanych zwolnieniach oraz negocjacjach ze związkami zawodowymi szeroko pisaliśmy na łamach portalu. Z najnowszych informacji wynika, dzięki wynegocjowanym warunkom chętnych na odejście jest znacznie więcej.
Negocjacje w sprawie programu dobrowolnych odejść zaczęły się pod koniec lutego. Porozumienie podpisano 11 marca. - Nie było szansy na negocjowanie rozmiaru planowanych zwolnień, mogliśmy jedynie zabiegać o najbardziej korzystne warunki odejść, w tym przede wszystkim rozmiar odpraw. Udało się wynegocjować na tyle korzystne warunki odejścia, że chętnych jest znacznie więcej. W tej chwili to 530 osób - przyznaje Wanda Stróżyk, przewodnicząca „Solidarności” w spółkach Fiata.
Podpisane porozumienie przewiduje dwie propozycje dobrowolnych odejść. Zagwarantowano pracownikom odprawy znacznie wyższe od ustawowego minimum. Osoby, które zdecydowały się przejść do pracy w innych spółkach motoryzacyjnych w Tychach lub Gliwicach mogą odprawy wysokości od 12 do 14 miesięcznych wynagrodzeń, Z kolei osoby, które zadeklarują gotowość definitywnego rozstania z FCA, otrzymają odprawy w wysokości od 8 do 24 miesięcznych wynagrodzeń. Wysokość odpraw uzależniona jest od stażu pracy.
Dodatkowo dla osób, które nabędą prawo do emerytury w latach 2023-26 odprawy wyniosą od 13 do 24 miesięcznych wynagrodzeń. - Najwięcej osób chce skorzystać z propozycji definitywnego odejścia z firmy. Pierwsze odejścia zaczną się w maju, a największa grupa rozstanie się z FCA w czerwcu tego roku.
ak
Oceń artykuł:
46 32Komentarze 38
poprzedniego wieku.
Zarobki dla większości bardzo słabe. Jeśli ktoś przepracował 4 soboty to można było coś więcej zarobić. Aktualnie w zakładzie nie ma już chyba żadnego inżyniera na poziomie. Ci co zostaną to albo mają jeszcze ciepłą posadkę albo już dobrze wiedzą, że nie odnajdą się na rynku pracy i muszą pogodzić się z praca fizyczną. Opcja z dojeżdżaniem do Gliwic to chyba rozwiązanie nieakceptowalne.
Oczywiście po l4 zwolnienie, bo za takie pieniądze nie będę dojeżdżał
Takie są zasady jak kiedyś w wojsku ...miesiąc aresztu miesiąc dłużej słuzby
Teraz po wykręceniu jak gąbkę wyrzucaję...ale inne sę już realia na rynku pracy...nikt nie płacze po nich bo zarobków nie mieli ,,europejskich,, a obywatelami ze wschodu często roszczeniowymi i bez kwalifikacji i pomyślunku rynek się najadł. Ktoś z wizją powinien.wykupić zakład i produkować małe pojazdy jak smart za 20-25tyć złotych choćby z Chinolami...nawet jako zalanie europy pojazdami dla 16 latków.

Klauzula informacyjna ›