„Granica” po liftingu wchodzi na deski. „Polski proces w stylu amerykańskim”
Miłosne zawirowania i seksualne afery osób z pierwszych stron gazet to temat niezmiennie bardzo gorący. Podobnie jak publiczne pranie brudów i związany z tym hejt. A takie właśnie dramatyczne historie napędzają najnowszą premierę Teatru Polskiego. To „Granica. Polski proces w stylu amerykańskim”.
Premiera w sobotę, 15 kwietnia. Reżyserem spektaklu jest Piotr Ratajczak, który błysnął już w Teatrze Polskim znakomitym, obsypanym Złotymi Maskami widowiskiem „Zły”, według prozy Leopold Tyrmanda.

Tym razem zachęcony przez przygotowującą się do matury córkę sięgnął po „Granicę” Zofii Nałkowskiej i... zniesmaczył się dość archaicznym stylem tej powieści z lat 30. ubiegłego stulecia. A jednak pomyślał o przygotowaniu jej scenicznej wersji, bo problemy poruszone w „Granicy” się nie zestarzały.
Przede wszystkim odpowiedzialność za swoje czyny. Warunek był jeden: tę historię trzeba napisać na nowo, uwzględniając współczesne gusty. A że reżyser jest fanem filmowych i serialowych dramatów sądowych, głównie amerykańskich, postanowił tragiczną historię Zenona Ziembiewicza, prezydenta miasta uwikłanego w romans z ubogą dziewczyną Justyną Bogutówną, przedstawić właśnie na sali sądowej, gdzie docierając do prawdy poznaje się dokładnie różne punkty widzenia.
I taką budzącą wielkie zainteresowanie adaptację „Granicy” przygotowała współpracująca z reżyserem Joanna Kowalska. W rolach głównych: Magdalena Jaworska (Justyna), Oriana Soika (Elżbieta, żona Zenona), Michał Czaderna (Zenon), Marta Gzowska-Sawicka (Obrończyni), Rafał Sawicki (Prokurator).

Zdzisław Niemiec
Zdjęcia: Dorota Koperska Photography
Oceń artykuł:
17 6















Klauzula informacyjna ›