Lokale już otwarte, bielszczanie mają głos! Czy warto iść na referendum? OPINIA
Dziś w Bielsku-Białej odbywa się prawdziwe święto demokracji. To dzień, kiedy to my, bielszczanie, mamy okazję wypowiedzieć się w ważnych dla miasta kwestiach. Wyniki referendum zadecydują o dalszych kierunkach rozwoju naszej lokalnej ojczyzny. Portal bielsko.biala.pl przez całą niedzielę będzie relacjonował wydarzenia w lokalach referendalnych, a po godz. 21.00 będziemy publikować spływające wyniki.
Czytaj: Zgłoszenie o bombie nie utrudniło rozpoczęcia referendum. Trwa głosowanie NA ŻYWO
Drodzy Czytelnicy, dziś chciałbym pochylić się nad kwestią trwającego od godziny 7.00 w naszym mieście referendum. W szczególności zastanowić się, czy warto na nie iść. Pewnie wiele osób czyta ten tekst do porannej kawy, szansa nie została jeszcze zmarnowana. Bo trzeba postawić sprawę jasno - mamy do czynienia z sytuacją, po raz pierwszy od bardzo dawna, w której mamy możliwość wypowiedzenia się w ważnych dla nas sprawach. Sprawach, o których mówi i którymi żyje miasto.
Pytania nie dotyczą bowiem polityki globalnej, kwestii światopoglądowych, ale naszych - bielskich. Czy zatem warto poświęcić swój czas i pójść na to referendum? Przede wszystkim, trzeba zastanowić się, co tak naprawdę chcemy osiągnąć. Czy nasza obecność na tym głosowaniu może wpłynąć na wynik końcowy? Czy nasze zdanie w ogóle jest ważne? Na wszystkie te pytania odpowiedzieć można twierdząco.
Tylko od nas zależy bowiem, jaki wynik odniesie referendum. Pod warunkiem, że zagłosuje odpowiednio wielu mieszkańców. W przeciwnym przypadku, ktoś zadecyduje za nas. Niektórzy z góry nastawiają się, że frekwencja i tak będzie zbyt niska. Jednakże, spójrzcie na tę kwestię z innej perspektywy. Może warto pójść na referendum choćby po to, aby wyrazić swoje zdanie? Zasygnalizować swoje potrzeby?
Szczególnie młodzi ludzie w Bielsku-Białej często skarżą się, że ich głos jest ignorowany przez starsze pokolenie. Że nic się nie zmienia, a „betonoza” w Ratuszu trwa w najlepsze. Udział w referendum to doskonała okazja, aby zmienić tę sytuację. Referendum to jedna z form demokracji bezpośredniej, w której każdy obywatel ma szansę wypowiedzieć swoje zdanie na temat ważnych dla społeczności spraw.
W tym przypadku chodzi o przyszłą gospodarkę śmieciami, finansowanie in vitro i wstęp do ogromnej przemiany centrum miasta. Kiedy wybraliśmy się na sondę uliczną, ze zgrozą odkryłem, że tematy te zupełnie młodych bielszczan nie interesują. Młodsze pokolenie będzie musiało potem żyć z wynikami tych decyzji przez dłuższy czas, a więc powinno mieć możliwość wpływania na nie. Przykładowo, 20 lat temu odbyło się referendum krajowe ws. wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Podjęta wtedy przez naszych rodziców i dziadków decyzja wpływa na życie nasze i wpłynie na kolejne pokolenia.
Warto pamiętać, że nieuczestniczenie w referendum to oznaka obojętności i braku zainteresowania ważnymi dla nas sprawami. Wybierając pasywność, oddajemy władzę w ręce innych, często nie zawsze podejmujących decyzje zgodne z naszymi wartościami i potrzebami. Dlatego ważne jest, abyśmy wzięli odpowiedzialność za naszą przyszłość i nie przepuszczali okazji do wyrażenia swojego zdania.
Każdy głos ma znaczenie. Nie ma za to znaczenia, że mieszkamy w Wapienicy czy w Lipniku. Dziś o zdanie pytani są wszyscy mieszkańcy. Dzięki temu, możemy mieć wpływ na decyzje podejmowane w naszej miejskiej społeczności i kształtować naszą przyszłość. Obojętność nigdy nie prowadzi do pozytywnych zmian. Pamiętajmy, że jako mieszkańcy mamy wpływ na losy naszego miasta - miasto tworzą ludzie.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
83 7
Klauzula informacyjna ›