Wtorkowa sesja o zanieczyszczeniu wody nie miała sielankowego przebiegu. Na koniec dwugodzinnej debaty Jarosława Klimaszewskiego zaatakował Marcin Litwin. Radny PiS reakcję prezydenta na awarię ocenił na „mierny z plusem” i nazwał ją skandalem. W odpowiedzi zacytowano mu jego słowa wypowiedziane do urzędnika.

Burzliwa dyskusja miała miejsce pod sam koniec nadzwyczajnej sesji. Marcin Litwin podziękował mediom za zaangażowanie w informowanie mieszkańców o zanieczyszczeniu wody i po chwili przystąpił do ataku. - Panie prezydencie, niestety, cała odpowiedzialność za tę katastrofę spada na pana, bo obsadził pan spółkę zarządem, który nie zorientował się, że zastosował technologię styrenową w remontowej magistrali. To jest skandal, pana reakcję na to wszystko oceniam na mierny z plusem - mówił radny PiS.

Dłużny nie pozostał mu prezydent Jarosław Klimaszewski. - Może tak, bo czasami trzeba powiedzieć coś konkretnego. Zacytuję wypowiedź, którą udzielił pan radny sekretarzowi miasta. Cytuję: Nie ma lepszego prezentu dla opozycji niż ta katastrofa. To chyba pana podsumowuje, to są pana słowa - mówił prezydent.

Marcin Litwin odpowiedział, że „to daleko posunięte manipulowanie informację”. - Mam świadka - ripostował jeszcze w trakcie obrad prezydent. Co miał na myśli radny PiS mówiąć o manipulacji? Zapytaliśmy o to już po zakończeniu obrad. - Słowa te padły w kontekście referendum i spalarni odpadów - mówi radny.

bak