Niebezpieczna kontrola pod wiaduktem? Policja odpiera zarzuty - foto
We wtorkowy poranek policjanci kontrolowali stan trzeźwości kierowców na ul. Karpackiej w Bielsku-Białej. Do naszej redakcji zwrócił się mieszkaniec, który uważa, że kontrola pod wiaduktem stwarza zagrożenie. Policja odpiera zarzuty - radiowóz stoi w miejscu widocznym, a na odcinku drogi obowiązuje ograniczenie do 40 km/h.
Kontrola prowadzona była we wtorek na ul. Karpackiej, pod wiaduktem al. gen Andersa. Mieszkaniec uważa, że wstrzymywanie ruchu w tym miejscu to stwarzanie zagrożenia. - Koło pobliskiego salonu samochodowego byłoby bezpieczniej dla wszystkich - uważa. Rzeczywiście, jadąc od strony centrum miasta droga biegnie ostro w dół, jest łuk, kierowcy bardzo często w tym miejscu przekraczają przepisy.
Prowadzenie stanu kontroli trzeźwości na ul. Karpackiej potwierdza asp. sztab. Katarzyna Chrobak, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. - Miejsce w którym się zatrzymali i dokonywali tej czynności jest miejscem wybranym przez nich z uwzględnieniem wszelkich zasad bezpieczeństwa. Na załączonych do korespondencji zdjęciach wynika, że radiowóz zaparkowany jest w miejscu widocznym dla nadjeżdżających z obu stron, w którym ponadto obowiązuje ograniczenie do 40 km/h.
- Policjanci podejmujący czynności mają założoną kamizelkę odblaskową. Przedstawiona na zdjęciach sytuacja w żaden sposób nie stwarza potencjalnej sytuacji niebezpiecznej dla uczestników ruchu. Wykonywanie czynności przez policjanta na pasie ruchu jest jego decyzją i nie jest to zachowanie niezgodne z przepisami. Samochody nadjeżdżające z naprzeciwka, jak również od strony dokonywanej kontroli z zachowaniem obowiązujących tam przepisów, są w stanie zauważyć radiowóz oraz zwolnić w tym miejscu.
bak

Oceń artykuł:
35 52Komentarze 47
"pod prąd"
Co stało na przeszkodzie być bliżej salonu samochodowego ?? Też jestem za tym aby nie było uczestników ruchu drogowego pod wpływem środków niedozwolonych dla bezpieczeństwa mojego i wszystkich innych. Policja powinna też mieć przemyślane działanie aby takim zachowaniem niem nie niszczyć sobie reputacji - "pod wiaduktem"
Ty tak serio? Mam nadzieję, że to jednak ironia, ja wolałbym, by ktoś „na podwójnym gazie” nie zdążył wyhamować przed kontrolą drogówki, a nie przed przejściem dla pieszych z pieszymi...
Ja zorientowałem się po 3 latach mieszkania w Kamienicy - a każdy pytany o to sąsiad robi wielkie oczy, też nie mają pojęcia.

Klauzula informacyjna ›