Jest decyzja prezydenta ws. zawieszonego naczelnika. „Dziś mam już pełną wiedzę”
Dziś w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach nagrania rozmów pomiędzy szefem zarządzania kryzysowego Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, a służbami wojewody śląskiego odsłuchał prezydent miasta Jarosław Klimaszewski. Po ich analizie przywrócony do pracy został zawieszony kilka dni temu naczelnik.
O swojej decyzji prezydent Bielska-Białej poinformował w oświadczeniu wydanym dziś po południu. Jak informuje Jarosław Klimaszewski po wizycie w Katowicach, szef zarządzania kryzysowego Ratusza podczas kilku połączeń telefonicznych otrzymał m.in. informacje, że Alert RCB nigdy nie był wykorzystywany lokalnie i nigdy nie używano go do informowania o tego typu awariach, jaka miała miejsce w Bielsku-Białej.
- Te wiadomości zinterpretował jako brak możliwości skorzystania z rządowego systemu. Co ważne, naczelnik nie wycofał wniosku o skorzystanie przez bielski samorząd z Alertu RCB, ponieważ formalnie takiego wniosku nie złożył. Nie zmienia to faktu, że przekazana mi przez naczelnika, a następnie rozpowszechniona informacja, nie mówiła o przeciwwskazaniach dotyczących wykorzystania Alertu RCB, ale o odmowie jego użycia. Był to błąd komunikacyjny, który nie powinien się wydarzyć - czytamy.
- Dzisiaj, mając już pełną wiedzę na temat wydarzeń z końca marca, postanowiłem przywrócić naczelnika do pracy. Podejmując taką decyzję kierowałem się całokształtem jego działań na tym stanowisku, w tym m.in. jego ogromnym zaangażowaniem na rzecz uchodźców wojennych z Ukrainy, którzy trafili w ubiegłym roku do naszego miasta, a także właściwą postawą podczas wszystkich innych zadań realizowanych w czasie awarii magistrali wodociągowej. Byłbym nieuczciwy, gdybym w ocenie naczelnika Wydziału Zarządzania Kryzysowego wziął pod uwagę jedynie incydent związany z Alertem RCB, a pominął jego rzetelne i profesjonalne działania w innych sprawach i sytuacjach - argumentuje prezydent Klimaszewski.
bb
Zdjęcie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
44 80Komentarze 52
To pierwsza taka sytuacja w historii wodociągów w Polsce, jeśli nie w Europie. Sytuacja z gatunku ekstremalnych - tak o awarii mówił Krzysztof Michalski. Prezes spółki Aqua ...
tymczasem naczelnika Wydziału Zarządzania Kryzysowego zajmowała interpretacja rozmów telefonicznych ...
widac jak sa przygotowani fachowcy i urzędnicy na wypadek klęski ,
a co z nami będzie na wypadek wojny ?
Zlikwidować RCB bo jest bezużyteczny. Tylko bezużyteczne informacje o wiatrach albo naganianie emerytów na wybory. Po co komu taki system?
Wystarczy wystosować taki wniosek
I co panie prezydencie, nic się nie stało? Może jeszcze premię temu panu przyznać za nic nie robienie?
...
"szef zarządzania kryzysowego Ratusza podczas kilku połączeń telefonicznych otrzymał m.in. informacje, że Alert RCB nigdy nie był wykorzystywany lokalnie i nigdy nie używano go do informowania o tego typu awariach, jaka miała miejsce w Bielsku-Białej."
To co szef zarządzania kryzysowego tam robi? Gęby nie ma żeby wymusić na Katowicach uruchomienie RCB w ważnej sprawie? A co jak by ktoś do wody np wpuścił sarin? Też by się zastanawiali czy RCB użyć lokalnie, bo wcześniej tego nie robili? Przecież to kpina z ludzi. Ta sprawa powinna odbić się szerszym echem. Tu chodzi o bezpieczeństwo ludzi przecież.
To nie wina naczelnika, to wina państwa z tektury, opartego na wzorcach wschodnich.

Klauzula informacyjna ›