Graffiti o długości kilkudziesięciu metrów ma powstać na ekranach dźwiękochłonnych w rejonie osiedla Karpackiego. Spółdzielnia ogłosiła konkurs na najciekawsze projekty. Zastrzeżone są tylko treści kontrowersyjne. Na najlepszych czekają nagrody.

Na przełomie maja i czerwca w Bielsku-Białej ma powstać prawdopodobnie największe legalne graffiti w mieście. Konkurs na pomalowanie kilkudziesięciometrowych ekranów dźwiękochłonnych pomiędzy ul. Morskie Oko a al. gen Andersa ogłosiła Karpacka Spółdzielnia Mieszkaniowa. Malunki mają powstać od strony siedziby władz osiedla. Organizatorzy konkursu zapewniają niezbędne materiały, przewidziano również nagrody. Najpierw trzeba jednak omówić tematykę.

- Powstał pomysł, aby nieco ożywić te ponuro wyglądające ekrany. Dlatego zapraszamy grafficiarzy, aby zamiast na naszych elewacjach, wyżyli się artystycznie na ekranach. Marzy mi się, aby pojawiły się tutaj na przykład postacie z bielskich bajek, ale oczywiście tematyka jest dowolna. Zabronione są tylko treści kontrowersyjne, kibicowskie i tak dalej - mówi Jerzy Skwark, prezes zarządu KSM.

Ekrany dźwiękochłonne wzdłuż ulicy są własnością Miejskiego Zarządu Dróg. Stosowne zgody na ich ozdobienie zostały już uzyskane. Przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowej chcieliby, aby graffiti zostało odsłonięte w czasie osiedlowego festynu, który zaplanowany został na 3 czerwca. Artyści zainteresowani konkursem powinni zgłaszać się bezpośrednio do organizatora.

ak