W miniony weekend w jednym z klubów w centrum Bielska-Białej miało dojść do pobicia. W mediach społecznościowych poszukiwani są świadkowie zdarzenia. Policja potwierdza jedynie, że załoga ratownictwa medycznego udzielała pomocy mężczyźnie w znacznym stanie upojenia. Poszkodowany miał blisko 5 promili.

Według krążących plotek, w nocy z 1 na 2 kwietnia w lokalu przy ul. 3 Maja w Bielsku-Białej miało dojść do brutalnego pobicia. Gdy mężczyzna upadł na podłogę w lokalu zatrzymano muzykę i włączono pełne oświetlenie. Na miejscu pojawili się ratownicy medyczni. Rozgłaszane są relacje, że poszkodowany miał być reanimowany, a ostatecznie z urazem głowy miał trafić do szpitala. Świadkowie zdarzenia są poszukiwani za pośrednictwem mediów społecznościowych. Przewidziana jest nagroda. 

Żadnej wiedzy na temat pobicia nie ma Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej, ale rzeczywiście w lokalu miała miejsce interwencja służb ratunkowych, w tym policji. - Nie było zgłoszenia dotyczącego pobicia. Z informacji wynika, że do mężczyzny w znacznym stanie upojenia wysłano pogotowie ratunkowe z powodu prawdopodobnego zasłabnięcia. Obecni na miejscu funkcjonariusze policji jedynie asystowali ratownikom - mówi asp. Ilona Michalczyk, zastępująca oficer prasową bielskiej policji.

Jak przekazano nam, mężczyzna w chwili udzielania mu pomocy medycznej miał w organizmie blisko 5 promili alkoholu. Wbrew plotkom żyje i nie odniósł obrażeń zagrażających jego życiu.

Skontaktowaliśmy się z osobami, które w mediach społecznościowych deklarowały pomoc w sprawie wskazania sprawcy domniemanego pobicia. Osoby, które odpowiedziały na naszą wiadomość albo - jak twierdzą - nie widziały zajścia osobiście albo nie chcą sprawy komentować. 

ak