Bielsko było specyficzne. Tu nie było wydarzeń antysemickich
- Wszyscy wiedzieli, że Kulka jest Żydem, że Holender jest Żydem. Mój ojciec do emerytury zachował stanowisko kierownicze w Bewelanie. Nawet jeśli tu był antysemityzm, to ukryty - Kronika Beskidzka rozmawia z Dorotą Wiewiórą, przewodnicząca najmniejszej gminy wyznaniowej żydowskiej w Polsce.
- Ilu członków liczy obecnie bielska gmina żydowska?
- Czterdziestu pięciu. Teraz mamy głównie osoby 70-letnie. Wszystkich starszych, którzy przeżyli wojnę, nie ma już wśród nas. W zeszłym roku odeszło sześć osób.
- A ilu jest Żydów w Bielsku-Białej ogółem? Nie wszyscy przecież muszą być zrzeszeni w gminie.
- To jest bardzo trudne pytanie. Trzeba by ich zapytać, czy wszyscy chcą być zrzeszeni w gminie. Nie wszyscy chcą. Znam jeszcze parę osób młodszych, które przychodziły do klubu żydowskiego, potem weszły w związki małżeńskie i jakoś nie widzą dalszej potrzeby przynależności do naszej społeczności.
- Ilu było po wojnie?
- W Komitecie Żydowskim od lutego 1945 do 1951 zarejestrowało się 3500 osób. Wydarzenia 1957 roku oraz marca 1968 skutecznie zmniejszyły tę populację. Moja rodzina także wyjechała w 1957 roku.
- Co się wtedy w mieście działo?
- Właściwie nic takiego, jeśli chodzi o samo Bielsko. Ale klimat był niesprzyjający. Rozruchy w fabrykach w Poznaniu, Radomiu. W ogóle sytuacja dla Żydów była trudna. Trzeba zaznaczyć, że to były dwie różne emigracje - 1957 i 1968. Przynajmniej w przypadku Bielska. Najpierw wyjeżdżało starsze pokolenie. Emigrowali głównie do Izraela. W 1968 roku z kolei celem wyjazdów były głównie kraje skandynawskie. Wiemy z czym miało związek - wydarzenia marcowe, zdjęcie „Dziadów” Dejmka ze sceny Teatru Narodowego w Warszawie, protesty studenckie. Wyjechało wtedy średnie pokolenie, 20-latkowie. Po pewnym czasie ściągnęli rodziców, którzy tutaj zostali. Po 1968 w Bielsku zostały tylko te rodziny, które były w związkach mieszanych.
- W 1968 roku bardziej czuć było antysemityzm w Bielsku?
- Ja się tutaj urodziłam. Na placu Żwirki i Wigury, w samym centrum. Kiedyś Bielsko, dopóki nie było Fiata, było stosunkowo małym miastem. Chodziłam do szkoły podstawowej im. Żeromskiego, mieszkaliśmy już wtedy na Złotych Łanach. Co drugiej osobie na mieście mówiłam dzień dobry. Większość pracowała w przemyśle włókienniczym. Ośrodki wczasowe były wspólne. Znało się i starszych ludzi, i dzieci. Bielsko było specyficzne i trudno było ukryć swoją tożsamość. Wszyscy wiedzieli, że Kulka jest Żydem, że Holender jest Żydem. Mój ojciec do emerytury zachował stanowisko kierownicze w zakładzie włókienniczym „Bewelana”. Nawet jeśli tu był antysemityzm, to ukryty.
Cała rozmowa z Dorotą Wiewiórą do przeczytania w świątecznym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, które jest już w sprzedaży w kioskach, punktach handlowych i na stacjach benzynowych. E-wydanie TUTAJ.
Rozmawiał: Adam Kanik
Zdjęcie: Gmina Wyznaniowa Żydowska w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
64 15Komentarze 23
Co też nie zmienia faktu, że Episkopat właściwie na te wydarzenia nie reagował, niejednoznaczne są też choćby słowa prymasa Polski: „Jeżeli syjonizm zmierza do stworzenia swojego państwa to «szczęść im boże», bo wtedy odciążą Polskę i inne państwa. Lepiej bowiem będzie dla całego świata, jeśli Izrael będzie miał swoje państwo, bo nie będzie miał wtedy państwa w każdym państwie, tak jak to było do wojny, a i obecnie również tak się dzieje”. „Odciążą Polskę”, hmm...
Załatwienie przez Watykan kilku tysiącom byłych SS-manów paszportów do Argentyny. Ukrywanie pedofili to tylko część działalności kościoła. Kościół tuszował także zbrodnie ludobójstwa.
Pamiętam z dzieciństwa antysemickie wypowiedzi starszego pokolenia, ale to było podyktowane nauką kościoła.
Nigdy nikt nie mówił źle o konkretnej osobie, choć oczywiście było wiadomo, że była Żydem.
Od dawna są tu ewangelicy, są też świadkowie Jehowy, adwentyści dnia siódmego, zielonoświątkowcy, a na Legionów swoją świątynię mają nawet jacyś charyzmatycy. A teraz jeszcze prawosławni będą mieć swoją cerkiew.
Ja jestem niewierzący, proszę nie traktować tego wpisu jako promowanie jakichś wyznań, po prostu zwracam uwagę na całkiem sporą różnorodność religijną w naszym mieście.

Klauzula informacyjna ›