Pilna zmiana organizacji ruchu po oblanym egzaminie? Dowiedzieli się, że brakuje znaku
Od środy na ulicach Batorego, Młyńskiej oraz do nich poprzecznych zacznie obowiązywać nowa organizacja ruchu ze skrzyżowaniami równorzędnymi i zasadą tzw. prawej ręki. O wprowadzanych nagle zmianach informują już zamontowane znaki, zaskoczona nową organizacją ruchu jest Rada Osiedla Bielsko Południe, która nie została poproszona o wyrażenie opinii w sprawie. Urzędnicy zorientowali się, że oznakowanie jest niewłaściwe dzięki oblanemu egzaminowi na prawo jazdy?
Nowa organizacja ruchu na osiedlu Bielsko Południe zacznie obowiązywać od 5 kwietnia. - Na obszarze ulic Batorego, Młyńskiej oraz poprzecznych zostaną wprowadzone skrzyżowania równorzędne, na których pierwszeństwo nie jest określone znakami i obowiązuje zasada prawej ręki, czyli kierowca jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa wszystkim pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony - pisze MZD.
Komunikat na stronie i nowe znaki
O planowanym wprowadzeniu nowej organizacji ruchu informują już znaki umieszczone na wjazdach na teren osiedla od strony ul. Karpackiej czy Michałowicza. Zdaniem urzędników, skrzyżowania równorzędne stanowią naturalny element uspokojenia ruchu, który należy stosować w strefie ograniczonej prędkości obowiązującej na wymienionych ulicach. Zapytaliśmy w MZD o uzasadnienie zmian.
- Zmiany są wynikiem pewnej niekonsekwencji. Na tego typu drogach nie wyznacza się pierwszeństwa przejazdu. W modelowym rozwiązaniu powinniśmy korzystać z reguły prawej dłoni - tłumaczy Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD zajmujący się administracją drogową.
Po pojawieniu się nowych znaków, liczne pytania w sprawie kierowane były do Rady Osiedla Bielsko Południe. Rada z żalem poinformowała mieszkańców, że nie opiniowała zmian. - Problem polega na tym, że zmiany są dla nas zaskoczeniem. Do tej pory mieszkańcy jeździli na pamięć, więc nie jest to złe rozwiązanie, ale powinno wszystko być odpowiednio wcześnie zakomunikowane - słyszymy.
Mniej istotne sprawy będą konsultować
Na te zarzuty odpowiada Marcin Burdziński. - Rady Osiedli mają kompetencje do opiniowania różnych projektów, ale w przypadku konieczności dostosowania organizacji ruchu do obowiązujących przepisów opinia nie jest niezbędna. W tym przypadku to na MZD ciąży wszelka odpowiedzialność. W zakresach mniej istotnych będziemy się konsultować - zapewnia zastępca dyrektora MZD.
Skąd nagła zmiana organizacji ruchu na bielskim osiedlu? Ze znakami w tym rejonie wiąże się pewna historia. Niedawno jeden z kursanów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bielsku-Białej w trakcie egzaminu na prawo jazdy jechał ul. Młyńską i przy skrzyżowaniu z Reymonta chciał ustąpić pierwszeństwa pojazdowi wyjeżdżającemu z ulicy podporządkowanej. Z powodu braku znaku D-1 (pierwszeństwo przejazdu) intuicyjnie zastosował się do reguły prawej ręki, przez co… egzamin oblał.
Zdaniem egzaminatora, powinien wziąć pod uwagę znak STOP umiejscowiony przy ul. Reymonta. Oznakowanie weryfikowali inspektorzy MZD, który potwierdzili, że znaku pierwszeństwa brakowało. Stąd zapewne wynika tak nagłe dostosowanie organizacji ruchu do obowiązujących przepisów.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
25 32Komentarze 34
bezmyślnymi przepisami ładuje mandaty.
Czyli moja racja jest najmojsza.

Klauzula informacyjna ›