Mieszkańcy dostaną rekompensatę. Stężenie toksycznej substancji „w normie WHO”
Tylko w czterech z 15 pobranych ostatnio próbkach wody stwierdzono obecność styrenu. Stężenie substancji chemicznej w krytycznym dniu, czyli środę, tylko w jednej próbce przekraczała wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia. - Wyciągniemy konsekwencję wobec wykonawcy remontu - zapowiadały władze spółki Aqua. Mieszkańcy otrzymają rekompensatę za zużytą wodę, którą spuszczają z instalacji, by pozbyć się zanieczyszczenia. - Dopilnuję tego - mówił prezydent Jarosław Klimaszewski. Miasto jest większościowym akcjonariuszem spółki Aqua.
Z ostatniej chwili! Woda w Bielsku-Białej spełnia normy i nadaje się do spożycia
Na początku konferencji działania prowadzone przez spółkę od momentu wykrycia awarii przedstawił prezes Krzysztof Michalski. Mieszkańcy o drażniącym zapachu wody zaczęli alarmować w środę przed południem. - Dyspozytor natychmiast poinformował pracowników, podjęto decyzję o zamknięciu włączonej magistrali i przestrefowano sieć. Rozpoczęto płukanie, które trwa do dziś - mówił prezes spółki Aqua.
Następne zebrał się zespół specjalistów i ustalono działania w rejonie awarii. Rozesłano komunikaty do mediów i o zanieczyszczeniu wody powiadomiono sanepid. Spółka Aqua od wczorajszego poranka wie, jaka substancja przedostała się do sieci. Próbki pobierano w środę, czwartek oraz piątek.
- Pierwsze wyniki otrzymaliśmy wczoraj, wskazywały one na styren. Substancja ta nie jest ujęta w rozporządzeniu ministra zdrowia, które określa parametry jakości wody do spożycia. W wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia nie może być jej więcej niż 0,02 mg/l, tylko w jednej badanej próbce stężenie było większe. To rejon ulicy Zamoyskiego - przekonywał Krzysztof Michalski.
Aktualnie tylko w czterech z 15 próbek wody pobranej przez sanepid stwierdzono styren. - W stężeniu dużo poniżej wartości granicznej WHO - zapewniał prezes spółki Aqua. Skąd substancja chemiczna wykorzystywana m.in. do produkcji żywic znalazła się w wodzie? - Nie mogę powiedzieć, śledztwo prowadzone jest przez policję pod nadzorem prokuratury - odpowiedział prezes Michalski. Potwierdził ustalenia naszej redakcji, że remont magistrali realizowany był przy użyciu rękawów z żywicą.
W trakcie konferencji zapewniono, że w pozostałej części Bielska-Białej woda jest bezpieczna i zdatna do spożywania. - Tam, gdzie się dało, woda płynie z innych części wodociągu - mówił prezes Michalski. Czy osoby, które w krytycznym momencie wypiły wodę mają obawiać się o swoje zdrowie?
- Naszym zdaniem zagrożenia nie ma - przekonywał prezes spółki Aqua. - Nie ma żadnych sygnałów ze szpitali, by ktoś się zatruł - dopowiadał wiceprezydent Piotr Kucia. Władze spółki zapowiedziały także wyciągnięcie konsekwencji wobec firmy realizującej remont magistrali wodociągowej.
ak
Oceń artykuł:
31 121Komentarze 87
Pierwsze sygnały od mieszkańców o zanieczyszczonej wodzie otrzymaliśmy niespełna półtorej godziny po uruchomieniu magistrali. "
czyli co , jakość wykonanych prac w tej firmie ocenia dopiero End User?
nieźle się podłożyli ...
Albo ktoś celowo robi taką szopkę i pierze ludziom mózg albo ktoś chce probuje naciągnąć Aque na kasę.
Na prawde ludzie wierzycie ze dziecko sie zatrulo i urzednicy publicznie klamaliby w tej sprawie od kilku dni? Co z wami jest ludzie?
Ale dlaczego "Sztab Kryzysowy" nie wpadł na to, żeby natychmiast wysłać ALERT przez SMS do mieszkańców BB??! Dostajemy alerty, że wiatr wieje, tak jakby dla mieszkańców BB halny był czymś zaskakującym, a nie dostaliśmy, że woda jest skażona?? Dlaczego na każdym bloku nie zostały powieszone w ciągu kilku godzin ostrzeżenia?! Nie każdy "siedzi" w Internecie i śledzi wszystkie "niusy"...

Klauzula informacyjna ›