Wybrał rower i jedzie do Afryki. Wyjątkowy dokument z przygotowań WIDEO
Duch, ciało, ciężka praca, a do tego wszystkiego morderczy dystans. Damian Stawicki, na rowerze pojedzie do Maroka, po drodze zaliczając szlak św. Antoniego. Bielszczanin podczas trasy na jednośladzie pokona 5 tys. km, tak trudne wyzwanie wymaga odpowiedniej organizacji i świetnej formy. W ciągu ostatniego miesiąca towarzyszyliśmy mu z kamerą, rejestrując proces przygotowań do wyprawy.
Przygotowaliśmy dokument pokazujący drogę, jaką przeszedł Damian. Od ustanowienia duchowego celu i pracy nad psychiką, przez hartowanie organizmu, po wybór roweru, na którym wjedzie do Marrakeszu.
- Jestem bardzo zadowolony z przygotowań, bo udało się zrealizować praktycznie sto procent planu, jeśli chodzi o treningi i o organizację. Nawet mój brat niedawno powiedział, że jest pozytywnie zaskoczony, promocją tej wyprawy. Wiele osób mówi już o niej przed startem i wiele osób czeka na relację z trasy. Czuje się bardzo zmotywowany, bo otrzymałem wsparcie od wielu osób. To dodaje sił i od początku chcę być mocno skoncentrowanym na trasie - przyznaje Damian Stawicki.
Damian w swoją podróż wyruszy już 1 kwietnia o 6.15 spod strażnicy OSP w Starym Bielsku. Pierwszy przystanek zaplanował już w Kalnej, gdzie uczestniczyć będzie w mszy świętej. Później wyruszy w dalszą drogę. Ma odwiedzić między innymi miejsca związane ze świętym Antonim - Padwę, sanktuarium w La Sallette, Lizbonę i Fatimę. Ostatnim przystankiem będzie Marrakesz.
Rozsiądźcie się wygodnie i przeżyjcie razem z Damianem sześciorozdziałową drogę na podbój Maroka!
aj
Oceń artykuł:
27 4
Klauzula informacyjna ›