Konała tygodniami. Chcą dożywocia za zabójstwo dziecka w Bielsku-Białej
Sąd Najwyższy rozpatrzy kasację złożoną przez prokuratora generalnego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach. 5-letnia niepełnosprawna dziewczynka została w 2017 roku zagłodzona na śmierć w mieszkaniu w Bielsku-Białej. Jej rodzice zostali skazani na 25 lat więzienia, prokuratura domaga się dożywocia.
Prokuratura oskarżyła rodziców o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad ich małoletnią, niepełnosprawną córką, co doprowadziły do śmierci dziecka. Do czynów, zakwalifikowanych jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, dochodziło w 2017 roku. Oskarżeni doprowadzili do drastycznego wyniszczenia organizmu 5-latki poprzez niezapewnienie dostatecznych ilości pożywienia i napojów, brak higieny, a także zaniechanie leczenia. Przyczyną zgony było zapalenie płuc. Eliza, cierpiąca m.in. na porażenie czterkończonowe, zmarła w październiku 2017 roku w mieszkaniu w Bielsku-Białej.
W listopadzie 2019 roku Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej skazał oskarżonych na karę 15 lat pozbawienia wolności. Prokuratura uznała ten wyrok za zbyt łagodny i skierowała apelację, w której domagał się kary dożywocia. Sąd Apelacyjny w Katowicach wyrokiem z marca ub. roku podwyższył karę, ale do 25 lat pozbawienia wolności. Teraz od wyroku kasację wywiódł prokurator generalny.
Jak wskazano, błędem sądu było uznanie, że okolicznością łagodzącą w sprawie jest młody wiek sprawców - 23 i 29 lat. Prokurator podkreślił, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, młody wiek sprawcy nie stanowi okoliczności, która co do zasady powinna wpływać na wysokość kary.
- Sprawcy, którzy byli w pełni poczytalni, działali wyjątkowo bezwzględnie, w imię własnych interesów. Zaniechanie opieki nad dzieckiem było także efektem ich wzajemnej zaciętości. Oskarżony uważał, że opieka nad dzieckiem jest obowiązkiem oskarżonej, a ona zaś, że jego. W efekcie dzieckiem nikt się nie zajmował. Była to naganna, a równocześnie błaha motywacja, która doprowadziła do nieodwracalnej tragedii. W tym kontekście wiek sprawców, ludzi młodych, ale jednak dorosłych, pozostaje bez znaczenia.
Prokuratura kwestionuje autentyczność wyrażonej w sądzie skruchy oskarżonych. - Trudno uznać ich tłumaczenie, że opieka nad dzieckiem ich przerosła, skoro intencjonalnie zaniechali udzielenia mu jakiejkolwiek pomocy, a przy tym nie zwrócili się do stosownych instytucji. W ocenie skarżącego tylko kara eliminacyjna dożywotniego pozbawienia wolności będzie sprawiedliwa.
bb
Oceń artykuł:
39 3Komentarze 20
w innym kraju bandyta jest natychmiast zlikwidowany

Klauzula informacyjna ›