Budowa sześciu bloków komunalnych w rejonie ulic Wapiennej i Solskiego w Bielsku-Białej daje się we znaki okolicznym mieszkańcom. Stan drogi dojazdowej do posesji, którą kursują ciężkie pojazdy jest opłakany.

Obecnie prace związane z budową bloków są mocno zaawansowane. Prowadzi je konsorcjum firm - Wodpol z Żywca oraz PBO Śląsk z Sosnowca. Ma powstać 205 mieszkań wraz z garażami i komórkami lokatorskimi. Wszystko ma być gotowe za dwa lata. Na razie jednak cierpią sąsiedzi. Dojazd na budowę odbywa się łącznikiem między ul. Rydla i Solskiego. Cała droga zawalona jest błotem, tworzą się wyrwy w jezdni.

- To jest dramat. W ciągu godziny kursuje po dziesięć ciężarówek, które wywożą ziemię - mówi kobieta mieszkająca w sąsiedztwie. Mieszkańcy zaczęli działać. W sprawie zniszczonej drogi odbyło się kilka spotkań z urzędnikami, powstało kilkanaście pism. Początkowe informacje mówiły o tym, że remontu nie będzie, przynajmniej do zakończenia inwestycji. MZD miał jedynie przekazywać informacje o doraźnym łataniu uszkodzonej nawierzchni. - Miasto nie stoi po naszej stronie. Niby nas słuchają, ale i tak skazują na uciążliwości. Tu już teraz nie da się przejść, a co będzie za dwa lata? - skarżyli się sąsiedzi. Po spotkaniach z wiceprezydentem Piotrem Kucią, wypracowano jednak pewne rozwiązanie.

Więcej na ten temat w „Kronice Beskidzkiej”. Nowe wydanie jest już w sprzedaży. Wersja papierowa - w kioskach, salonikach prasowych, hipermarketach i na stacjach benzynowych. E-wydanie - TUTAJ.

 ak

Zdjęcie: Adam Kanik