Lubi death metal i męskie plecy. Jej prace kojarzą wszyscy mieszkańcy Bielska-Białej
Dobiega końca cykl spotkań „Zwyczajne i niezwyczajne kobiety w historii Polski”, który organizowany jest przez Liceum Ogólnokształcące im. Asnyka. W czwartek w murach szkoły gościła Lidia Sztwiertnia, rzeźbiarka, której bajkowe postacie zna każdy mieszkaniec Bielska-Białej. Ceniona artystka opowiedziała o swoich pasjach jakimi są death metal i… męskie plecy. - Jeśli jest coś, co was interesuje, warto to robić. Szukajcie swojej drogi - mówiła i posłużyła się własnym przykładem, gdy zdeterminowana, aż do skutku, zdawała na Akademię Sztuk Pięknych.
- Nie byłoby moich rzeźb bez muzyki - powiedziała dziś w siedzibie II LO w Bielsku-Białej rzeźbiarka Lidia Sztwiertnia. Tak się składa, że pani Lidia jest „asnyczanką”, wielokrotnie na terenie szkoły organizowała wystawy swoich rzeźb. Początkowo chciała rozwijać się w kierunku malarstwa. Co w trudno dziś uwierzyć, rzeźby nie lubiła i jak sama przyznaje, omijała pracownię metalurgiczną szerokim łukiem.
Ciężka muzyka pomaga w rzeźbieniu
Dopiero towarzystwo spotkane na studiach sprawiło, że Lidia Sztwiertnia z brązem się polubiła. Dziś z zapałem rzemieślnika łapie za szlifierkę kątową, frezy i tworzy kolejne dzieła sztuki, a bajkowe postacie Pampaliniego, Bartoliniego, Smoka Wawelskiego czy Don Pedro, to prace bielskiej rzeźbiarki. Wracając do muzyki, to właśnie ona najczęściej towarzyszy artystce w procesie tworzenia. I to nie byle jaka - choć na pierwszy rzut oka tego nie widać, pani Lidia jest ogromną... fanką death i black metalu.
Wielokrotnie w czasach szkolnych miała przez to problemy. - Brat koleżanki przywiózł ze Szwecji ogromny sprzęt grający. Wiele razy zamiast iść na lekcje „labowaliśmy” i słuchaliśmy. Muzyka to jest wspaniały dodatek do życia - podkreślała w trakcie wczorajszego spotkania z uczniami Asnyka. W latach „szczenięcych” Lidia Sztwiertnia lubiła słuchać takich zespołów jak Led Zeppelin, Deep Purple czy Colosseum. Członków tych ostatnich miała okazję poznać, kiedy wykonała dedykowaną im rzeźbę.
Męskie plecy są bardzo ciekawe
Jak sama przyznała, obecnie szczególnie interesują ją również męskie ciała. Stąd pomysł na cykl rzeźb aniołów, z których każdy jest nagi. - Męskie ciało fascynuje mnie jako artystę. Przykładowo plecy - damskie zawsze są nudne, wyglądają podobnie. U mężczyzn jest znacznie ciekawiej. Pociąga mnie męska fizyczność, sama mam w sobie pewnego rodzaju męski czynnik - tłumaczyła zebranym.
Lidia Sztwiertnia już będąc uczennicą LO im. Adama Asnyka chciała zostać artystką. Co prawda nie dostała się za pierwszym razem na Akademię Sztuk Pięknych, ale w osiągnięciu celu była zdeterminowana i próbowała aż do skutku. O tym jak ważne jest podążanie za własnymi zainteresowaniami opowiedziała dziś uczniom. - Jeśli jest coś, co was interesuje, warto to robić - mówiła mieszkanka Bielska-Białej.
Kwestii samorozwoju, kształtowania charakteru i rozwijaniu pasji poświęcona była większa część wystąpienia artystki. - Szukajcie swojej drogi. Każda rzecz, którą publikujemy to jest nasz własny portret. Ja zawsze staram się pokazywać dobro - mówiła. W piątek cykl „Zwyczajne i niezwyczajne kobiety w historii Polski” dobiegnie końca. Ostatnim gościem LO im. Asnyka będzie Grażyna Staniszewska.
ak
Oceń artykuł:
45 17Galeria:
Komentarze 24
Może by Pani Lidia odwiedziła jakieś technikum ...tak dla parytetu :)
Darth metal?







Klauzula informacyjna ›