Miasto dostało bon na „elektryczny las”. Na ten sukces pracowali bielszczanie
Bielsko-Biała została wyróżniona w programie Polska Stolica Recyklingu. Dzięki zbiórce prawie 82 000 kg elektrycznych śmieci miasto otrzymało bon na tzw. elektryczny las. Wiosną w naszym mieście zasadzonych zostanie 820 drzew. Miejsce ich nasadzenia zostanie ustalone po konsultacji z ogrodnikiem miejskim.
W zmaganiach wzięło udział ponad 80 miast z całej Polski, rywalizacja polegała na zbiórce jak największej liczby elektrośmieci. Odpady były zbierane przy wykorzystaniu czerwonych pojemników na małogabarytowy zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, odbiorów domowych i z firm oraz zbiórek organizowanych m.in. w placówkach oświatowych. Mieszkańcy Bielska-Białej oddali blisko 82 tys. kg elektrycznych śmieci.
Miasto otrzymało wyróżnienie i bon na tzw. elektryczny las, czyli sadzonki 820 drzew, które wiosną zostaną posadzone na terenie Bielska-Białej. - Elektryczny las będzie nie tylko stałym przypomnieniem, by segregować elektryczne śmieci, ale przyniesie ze sobą wiele korzyści. Jedno drzewo wytwarza ilość tlenu potrzebną dla czterech dorosłych osób - mówi Kinga Rodkiewicz z Fundacji Odzyskaj Środowisko.
Zapytaliśmy w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej, gdzie planuje się nasadzenie. W tej sprawie prowadzone będą konsultacje z ogrodnikiem miejskim, który wskaże najlepsze miejsce i rodzaj drew.
bb
Oceń artykuł:
101 8Komentarze 22
Ogrodnik miejski to zupełny amator.
Żeby dopuścić nowe nasadzenia 2-3 m od pnia starego, zdrowego drzewa, to trzeba nie mieć zielonego pojęcia o drzewach. Do tego wystarczy obserwacja przyrody i czasem porozmawiać z kimś starszym, kto coś już w życiu widział.
Wynalazek parków datuje się na czasy antyczne. Mówi ci to coś?
"Samosiejki i inne krzewy" zwykle sobie lepiej radzą niż "starannie wyselekcjonowane sadzonki".
Nieprzebyte krzaczory i inne zagajniki, chronią przed wiatrem, gorącem, dają możliwość życia ptakom.
Ja rozumiem, że szanowny "przedpisca" uważa, że miasto powinno być zapakowane na maksa budynkami, tak aby jeden drugiemu w okna zaglądał, niczym w jakimś więzieniu?
Ja przeciwnie, wolałbym sobie z okna na coś zielonego popatrzeć.
No ale to trzeba podstawówkę skończyć, by móc się pochwalić taką wiedzą, a takich do organizacji ekologicznych raczej nie zapraszają.
Zamiast sadzenia drzew proponuję postawić drewniane liście, biodegradowalne w czasie 2-3 miesięcy.

Klauzula informacyjna ›