Pijani zakłócają nabożeństwa w katedrze. Kościół traktują jak toaletę
Bezdomni, często będący pod wpływem alkoholu, zakłócają nabożeństwa i zaczepiają wiernych w parafii pw. św. Mikołaja w Bielsku-Białej. - Kościół wielokrotnie jest zanieczyszczany, bywa, że traktowany jest jako toaleta - pisze parafia, która apeluje do wiernych, by takie zachowania zgłaszać policji lub straży miejskiej.
Katedra św. Mikołaja i jej otoczenie stała się miejscem, gdzie coraz częściej zakłócany jest porządek publiczny. W otoczeniu kościoła pojawiają się osoby, które zaczepiają przechodniów i wiernych biorących udział w nabożeństwach. - Ci, którzy przychodzą do kościoła z zamiarem modlitwy spotykają się nieraz z uciążliwym zachowaniem osób, często będących pod wpływem alkoholu. Kościół wielokrotnie jest zanieczyszczany, bywa, że traktowany jest jako toaleta - informuje parafia.
- Interwencje służby kościelnej przynoszą co najwyżej krótkotrwałe skutki. Problem niestety nie znika. Co rusz pojawiają się ci, którzy sprawiają kłopoty i nie pozwalają na utrzymanie atmosfery modlitwy i godnego porządku. Wielokrotne próby włamania i kradzieży nie pozwalają na otwarcie całej przestrzeni naszego kościoła. Zakłócającym spokój absolutnie obca jest czysta intencja modlitwy. Celebrujący nabożeństwo ksiądz nie zawsze może zapobiegać takim zachowaniom - czytamy na stronie parafii.
Parafia apeluje do wiernych, głównie mężczyzn, by takie zachowania zgłaszać na policję lub straż miejską. - Wspólna odpowiedzialność za nasz kościół do tego nas zobowiązuje. Nie bądźmy obojętni.
bb
Oceń artykuł:
36 33Komentarze 73
No to mamy, wizytówkę miasta z obdrapanymi i zabrudzonymi kamienicami, mamy instytucje kultury na miarę pipidówy (o prywatnej inicjatywie Cavatiny nie piszę) i krojące się zwolnienia w przemyśle, bo hanyski rozwijały i inwestowały u siebie.
Siedźcie dalej cicho Bielszczanie
okropne czasy nastały, wolna amerykanka i rozstrój wiary
Po drugie piszesz kompletnie nie na temat. Może niech przychodzą do Ciebie się załatwiać. Ciekawe czy też wtedy będzie rozmawiać o twoim zachowaniu czy jednak o sednie problemu?.
wtedy nikt nie będzie szczał po ścianach w kosciele

Klauzula informacyjna ›