Okres jesienno-zimowy to najlepszy okres do prowadzenia wycinki lasu. Korzystamy z tej pogody, by wykonać zadania, które nakłada na nas ustawa o lasach i kwestia gospodarowania nimi - przyznaje Tomasz Gawęda. Nadleśnictwo Bielsko szuka kompromisu, by równoważyć aspekt gospodarczy i społeczny. 

Rzecznik bielskich leśniczych gościł w studiu Beskidzkiej TV. W trakcie rozmowy padło wiele pytań o prowadzoną wycinkę drzew, która odbywa się m.in. w rejonie Doliny Wapienicy (czytaj TUTAJ), która jest szczególnie cenna przyrodniczo. - To obszar, gdzie ochrona zezwala na prowadzenie prac leśnych. Ich istnienie bierzemy pod uwagę na etapie procedowania planu urządzania lasu - zapewnia Tomasz Gawęda.

Każdy plan ma ocenę oddziaływania na środowisko i konsultuje się go z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Mieszkańcy mogą brać udział w konsultacjach społecznych na temat planów. Rzecznik prasowy Nadleśnictwa Bielsko przyznaje, że obecna pora roku, to najlepszy czas do prowadzenia wycinki, bo przyroda jest uśpiona. Leśnicy wykonują zadania, które nakłada na nich ustawa. Prace polegają m.in. na stworzeniu przestrzeni dla powstania i rozwoju odnowienia naturalnego, czyli samosiewu w lesie.

- Lasy Państwowe są praktycznie jedynym dostawcą drewna na rynek w Polsce, a to ogromny rynek i zapotrzebowanie. Przemysł drzewny ma znaczne potrzeby - mówi Tomasz Gawęda i dodaje, że Nadleśnictwo Bielsko szuka kompromisu i równoważy wszystkie aspekty: gospodarczy, przyrodniczy i społeczny.

mk

Zdjęcie: wycinka w Dolinie Wapienicy, fot. Czytelnik