Likwidacja karetki z lekarzem. W zamian dodatkowy ambulans i motokaretka? MAPA
Najpóźniej od 2024 roku dodatkowy zespół ratownictwa medycznego ma stacjonować w rejonie węzła Rosta, pismo z prośbą o wskazanie lokalu dla załogi trafiło do Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Bielsku-Białej. Bielskie Pogotowie Ratunkowe myśli także uruchomienie w sezonie letnim motoambulans przy węźle Hulanka. Po wejściu w życie nowej ustawy o ratownictwie medycznym, na Podbeskidziu najprawdopodobniej dojdzie do likwidacji jednej z dwóch karetek specjalistycznych. Zespół z lekarzem na pokładzie zniknie z Kobiernic, gdzie zastąpi go karetka „P”.
Obecnie w Bielsku-Białej i powiecie bielskim działa dwanaście zespołów ratownictwa medycznego - dziesięć karetek podstawowych z ratownikami medycznymi (w mieście dwa ambulanse stacjonują w siedzibie BPR przy ul. Emilii Plater, a po jednym przy Leszczyńskiej i Wapienickiej, w powiecie bielskim dwa w Czechowicach-Dziedzicach, a po jednym w Wilkowicach, Szczyrku, Pisarzowicach i Jasienicy) oraz dwie specjalistyczne z lekarzem jako kierownikiem zespołu (przy Emilii Plater i w Kobiernicach).
Ograniczenie karetek z lekarzem
Jeśli w życie wejdzie nowa ustawa o ratownictwie medycznym, nad którą od kilku miesięcy prace są mocno zaawansowane, to w systemie szykowane są spore zmiany. Najważniejsze z nich? Na każde dziesięć zespołów podstawowych w danym województwie powinien przypadać tylko jeden specjalistyczny (z lekarzem). Dziś w naszym województwie działa ok. 150 zespołów ratownictwa medycznego, a 29 z nich to zespoły specjalistyczne. Po zmianach powinno zostać ich od 15 do maksymalnie 17.
Czy zapowiadane zmiany oznaczać będą likwidację jednej karetki specjalistycznej działającej w ramach Bielskiego Pogotowia Ratunkowego? Wszystko na to wskazuje, że tak. W przypadku BPR pod uwagę brane będzie zabezpieczenie całego południowego obszaru województwa, a więc liczba zespołów działających także w cieszyńskim oraz żywieckim pogotowiu ratunkowym - łącznie na tym terenie działa obecnie pięć karetek „S”. Po zmianach najprawdopodobniej pozostaną trzy ambulanse z lekarzem.
Po jednym na Bielsko-Białą, Cieszyn i Żywiec. Karetki specjalistyczne mają być zastępowane tańszymi zespołami „P” z ratownikami medycznymi, a wchodzące w życie zmiany podyktowane są problemami z utworzeniem obsady karetek, a co za tym idzie również kosztami ich pracy, bo doba działania karetki „S” wyceniana jest przez Ministerstwo Zdrowia o kilkadziesiąt procent drożej niż karetki „P”.
Dodatkowa karetka w Hałcnowie
Skoro będą oszczędności i reorganizacja systemu, to dyrekcja bielskiego pogotowia zamierza wnioskować do wojewody o powołaniu dodatkowego ambulansu, który miałby stacjonować w północno-wschodniej dzielnicy Bielska-Białej. To pomysł nie nowy, ale dotychczas nie udało się uzyskać jego akceptacji.
- Według planu zabezpieczenia ratownictwa medycznego wojewody, taki zespół powinien powstać od 1 stycznia 2024 roku. W tej chwili mamy „dziurę” na terenie Bielska-Białej, mowa o rejonie Hałcnowa. Dobrym miejscem na stacjonowanie dodatkowej karetki byłoby na przykład osiedle czy rejon węzła Rosta, to miejsce z dobrym dostępem na powiat. Oczywiście, to tylko miejsce, gdzie karetka będzie miała swoją bazę, bo wiadomo, że załoga jedzie wszędzie - tłumaczy Wojciech Waligóra, dyrektor BPR i wylicza, że dodatkowy zespół to wydatek ok. 1,8 mln zł rocznie. Pieniądze i zgodę musi dać wojewoda.
Motoambulans od wiosny do jesieni
Dyrekcja pogotowia w ostatnich dniach złożyła wniosek o uruchomienie dodatkowej karetki do Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach oraz zwróciła się do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej z prośbą o pomoc w znalezieniu bazy lokalowej w pobliżu węzła Rosta. Jak ustalił portal, sprawa trafiła do Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Najbliższy budynek komunalny z lokalami użytkowymi znajduje się przy ul. Wyzwolenia i jest oddalony o ok. 2,7 km od węzła, ale obecnie nie ma w nim wolnych lokali.
Nowa ustwa zakłada utworzenie motocyklowych zespołów ratownictwa. Jeden taki zespół ma być utworzony na każde 400 tys. mieszkańców województwa, jest więc duża szansa na utworzenie motoambulansu na Podbeskidziu. - Taka karetka działa od maja do września przez 12 godzin na dobę. Jej zadaniem jest szybkie dotarcie na miejsce zdarzenia i podjęcie pierwszych działań ratunkowych nim dotrze karetka - tłumaczy dyrektor Waligóra. Utworzenie motoambulansu sprawdza się w sytuacji, gdy dochodzi do wypadków komunikacyjnych, bo jednoślad szybciej przebija się przez korek, a w naszym regionie mamy dwie drogi ekspresowe. Motocykl z ratownikiem miałby stacjonować przy ul. Emilii Plater w pobliżu Hulanki.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Miejsce stacjonowania karetek BPR, czerwona strzałka - plan nowej karetki, podkład Google Maps

Oceń artykuł:
19 10Komentarze 54
/ pewnie trafiał w prywatne ręce za małe pieniadze /
Co do drugiej części komentarza - brak ambulatoriów internistycznego, pediatrycznego i chirurgicznego w pogotowiu to decyzja ustawodawcy.

Klauzula informacyjna ›