- Pamiętam jeszcze te studniówki z dawnych lat, które odbywały się w szkolnej auli. Prawdopodobnie byliśmy jedyną instytucją, w której tradycyjne bale maturalne odbywały się w murach szkoły stosunkowo najdłużej (...) - wspomina Mirosław Sapeta, dyrektor IV LO im. KEN w Bielsku-Białej. W podobnym tonie wypowiadają się dyrektorzy innych bielskich liceów. Jak dziś wyglądają bale maturalne?

Jak co roku tradycji stało się zadość! Czas studniówek w bielskich liceach już za nami. Czy tradycja balu maturalnego w Bielsku-Białej wciąż jest kontynuowana? Jak wyglądają studniówki w dzisiejszych czasach i co zmieniło się przez minione lata? W bielskich liceach tradycja wielopokoleniowych studniówek wciąż jest żywa. Maturzyści, jak za dawnych czasów, zatańczyli polski taniec narodowy.

Bale studniówkowe opuściły licea

- Pamiętam jeszcze te studniówki z dawnych lat, które odbywały się w szkolnej auli. Prawdopodobnie byliśmy jedyną instytucją, w której tradycyjne bale maturalne odbywały się w murach szkoły stosunkowo najdłużej. Cieszy to, że wciąż obowiązuje kontynuacja tradycji, a maturzyści chętnie tańczą poloneza - mówi Mirosław Sapeta, dyrektor IV LO im. KEN w Bielsku-Białej. Uczniowe szkoły z przyjemnością ćwiczyli układy poloneza na specjalnie zorganizowanych na tę okazję próbach, w ramach lekcji WF-u.

Czasy jednak się zmieniły. Aktualnie studniówki odbywają się w lokalach. Teraz to rodzice są odpowiedzialni za organizację uroczystości przedmaturalnej. Na uczniach spoczywa obowiązek zaproszenia na bal grona pedagogicznego. - Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy tradycja studniówek przetrwała, ale sądzę, że tak, ponieważ młodzież oczekuje takiej zabawy przedmaturalnej - komentuje dyrektor IV LO. Pewne ramy tradycyjnej studniówki zostały jednak niezmienione i zachowane - wciąż obowiązuje formuła pewnej zabawy szkolnej, gdzie zapraszane jest grono pedagogów, tradycyjnie tańczy się poloneza, a cała artystyczna otoczka uroczystości w postaci występów z młodzieżą w roli głównej również jest obecna.

Atmosfera jest nieco inna

Choć nauczyciele zaznaczają, że w pewnych punktach dostrzegają szereg podobieństw, to jednak jednogłośnie twierdzą, że atmosfera współczesnego balu maturalnego jest już nieco inna. Studniówki w bielskich liceach odbywały się w podobnych terminach na przełomie stycznia i w lutym w wybranych lokalach. Przykładowo studniówka IV LO im. KEN w tym roku odbyła się w Czechowicach-Dziedzicach. Łącznie do matury w tej szkole przystąpi 160 uczniów. Z kolei studniówka I LO im. Mikołaja Kopernika odbyła się jeszcze przed feriami, 13 stycznia w piątek, czyli na ponad 100 dni przed maturą.

Tradycyjnie uroczystość rozpoczęła się polonezem. - Przyznam, że studniówki wyglądają teraz trochę inaczej niż kiedyś, bo jeszcze kilka lat temu to młodzież w szkole organizowała wszystko od A do Z, czyli oprawę muzyczną, artystyczną i wystrój sali balowej. Młodzi byli wtedy gospodarzami, a teraz to rodzice są odpowiedzialni za finanse związane z wydarzeniem i wybór firmy zewnętrznej, która z kolei organizuje przyjęcie, a także dba o bezpieczeństwo wydarzenia - mówi wicedyrektor szkoły Jacek Legierski.

Dorosłość to też odpowiedzialność

I LO w Bielsku-Białej w tym roku wypuści 180 maturzystów. Na studniówce nie było podziału na klasy, a w wynajmowanej sali pomieścili się wszyscy goście. Zabawa była udana. - Pamiętam jak kiedyś studniówki odbywały się w naszym pięknym gmachu z podziałem na dwie tury. Tym razem wydarzeniu towarzyszyły tańce, występy uczniów, zagrała również nasza szkolna orkiestra - mówi wicedyrektor. Studniówka to pewien rodzaj tradycji. Tradycją było też to, że to młodzież na 100 dni przed maturą musiała udowodnić, że jest dorosła, odpowiedzialna, że potrafi się odpowiednio zachować i bawić. Na tym też polega dorosłość. - Z całą pewnością ten pierwszy egzamin na dorosłość podczas balu maturalnego ta młodzież już zdała i to przed tym najważniejszym egzaminem, do którego przystąpi na wiosnę - dodaje Jacek Legierski.

Nauczyciele bielskiego liceum z wieloletnimi tradycjami wspominają gdy podczas studniówek młodzież przesiadywała w korytarzach, a w pięknej auli starego budynku atmosfera była wyjątkowo podniosła. Pod tym względem żadne bale nie oddadzą tamtego klimatu i okazywanego wówczas szacunku do instytucji szkoły. Jednak obecnie nauczyciele nie wyobrażają sobie organizowania zabawy studniówkowej w szkołach, nie tylko w związku ogromnymi kosztami, ale też z powodu procedury związanej m.in. z zabezpieczaniem tego rodzaju wydarzeń i ochroną gwarantującą bezpieczeństwo młodzieży.

Inne pokolenie, inna młodzież

Szkoły często już nie chcą brać na swoje barki takich obciążeń. - To już nie jest taka sama wspólna zabawa pedagogów przygotowujących do egzaminów maturalnych z dorastającą młodzieżą, bo czasy się zmieniły, jak i zachowania młodych - komentują rozmówcy. Jak wygląda połączenie tradycji z czasami współczesnymi? Dla dyrektorów i nauczycieli ponadczasowe studniówki, które organizowano niegdyś w szkołach są już tylko miłym wspomnieniem, do którego wracają również dzięki fotografiom, które na zawsze utrwaliły w kadrze czasy balu maturalnego minionych lat. Studniówki w tamtych latach były czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Takie wspomnienia poprzednie pokolenia pielęgnowały na kolejne lata.

- Jak długo pracuję w szkole, to nie przypominam sobie studniówek w budynku tej instytucji. Pamiętam tylko jedną, może ostatnią studniówkę, która naprawdę była rewelacyjna. Wydaje mi się, że współczesne, bale maturzystów, oferują coś zupełnie innego. To inne pokolenie i inna młodzież. Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach już nawet nie dopuszcza się opcji studniówki szkolnej. Rodzice maturzystów już też nie chcą kontynuacji tradycji z dawnych lat... - mówi Lucyna Nykiel, dyrektor VI LO.

Małgorzata Irena Skórska
[email protected]

Zdjęcie z archiwum IV LO im. KEN w Bielsku-Białej