Zaproponowała łapówkę. Chciała w ten sposób pomóc koleżance - foto
Dziesięć lat pozbawienia wolności grozi 31-letniej mieszkance Bielska-Białej, która zaproponowała policjantom 5 tys. zł łapówki w zamian za odstąpienia od czynności. Mundurowi chcieli przebadać alkomatem jej koleżankę, która kierowała samochodem.
Do zdarzenia doszło w nocy 12 lutego. Podczas patrolowania ul. Bielskiej w Jaworzu policjanci z Komisariatu Policji w Jasienicy zauważyli samochód, który poruszał się od lewej do prawej krawędzi jezdni. Mundurowi momentalnie podjęli interwencję wobec kierowcy tego pojazdu. Okazało się, że za kierownicą siedziała 34-letnia kobieta, a obok jej o 3 lata młodsza koleżanka. Mundurowi chcieli przebadać kierującą na zawartość alkoholu. W tym momencie pasażerka zaproponowała im kwotę 5 tys. zł łapówki.
Pieniądze miały nakłonić policjantów do odstąpienia od czynności. Stróże prawa poinformowali mieszkankę Bielska-Białej, że dopuściła się przestępstwa i zatrzymali ją. Kobieta stała się agresywna i zaczęła znieważać mundurowych. Po przeprowadzonej kontroli stanu trzeźwości jej koleżanki okazało się, że kierująca odpowie za wykroczenie - prowadząc pojazd, znajdowała się po użyciu alkoholu.
Pasażerce prokurator przedstawił zarzut znieważenia policjantów oraz przekupstwa. Objęto ją dozorem policji. Za przestępstwa, których się dopuściła, grozi jej do 10 lat pozbawienia wolności.
bb
Oceń artykuł:
43 7Komentarze 39
Tego nawet w PRLu nie było. Kajdanki z tyłu to jest ostateczność.
Poza tym osoba, która ma z tyłu kajdanki jak się potknie to się zabije, więc trzeba ją cały czas asekurować.

Klauzula informacyjna ›