W powiecie bielskim miała się odbyć konferencja na temat budowy spalarni w Bielsku-Białej, ale sprawa jej organizacji nawet nie ruszyła z miejsca. Domagający się jej przeprowadzania radny powiatowy mieszkający w sąsiedniej Jasienicy, po raz kolejny oznajmił, że spalarnia jest groźna dla zdrowia i życia.

Sprawa budowy spalarni śmieci w bielskiej Wapienicy budzi kontrowersje także w sąsiednich samorządach, zwłaszcza w gminie Jaworze i Jasienica. O tym czy sąsiedzi Bielska-Białej powinni zareagować i w jaki sposób, dyskutowano ostatnio podczas sesji Rady Powiatu Bielskiego. Temat wywołał radny powiatowy Andrzej Sowa, mieszkający w podbielskiej Jasienicy. Przypomniał, że niegdyś planowano, by powiat bielski zorganizował własną konferencję na temat instalacji spalającej odpady.

- Urząd Miejski w Bielsku-Białej przygotowuje się do przeprowadzenia referendum w sprawie spalarni. W tym referendum będą brali udział tylko mieszkańcy Bielska-Białej. Pytanie co z mieszkańcami naszego powiatu? Dotyczy to szczególnie mieszkańców Jaworza i Jasienicy - pytał radny Sowa. - Spalarnia budzi ogromne kontrowersje. Jest ogromnym zagrożeniem dla życia i zdrowia ludzi. Jest instalacją przestarzałą, której już się nie stosuje w Europie, a wręcz odchodzi się od tego spalania - przekonywał.

- Konferencja miałaby sens, gdybyśmy porozmawiali w gronie osób, które wiedzą o tym dużo, jak to wygląda za granicą i w polskich miejscowościach. Bo powstały też u nas, funkcjonują i jakoś ludzie nie umierają - zwrócił uwagę starosta Andrzej Płonka. - To co? Prezydent (Jarosław Klimaszewski - red.) nie dba o swoich mieszkańców? Chce ich ukatrupić, unieszkodliwić czy podnieść zachorowalność? Patrzcie, jak dziś śmierdzi z wysypiska śmieci, gdy jedzie się od Kóz. Nikt tam nie bada tego powietrza, a koło tego bloki się wybudowały. Mnie interesuje: śmierdzi czy nie śmierdzi? Szkodzi czy nie szkodzi? Czy będzie różnica między spalaniem przez ludzi śmieci w piecach? Czy w powietrzu będzie czyściej czy nie? To są pytania, na które ja - jako mieszkaniec powiatu - oczekuję odpowiedzi - mówił starosta bielski.

Więcej o gorącej dyskusji podczas sesji można przeczytać w „Kronice Beskidzkiej”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika ukaże się tradycyjnie w czwartek. E-wydanie już teraz można kupić TUTAJ. 

mak