Skazany na dożywocie zabójca domaga się kasacji. Liczy na zmniejszenie wyroku
Skazany na dożywocie Piotr Sz., który zabił ciężarną żonę, a następnie jej ciało porzucił w lesie, złożył kasację od wyroku dożywocia do Sądu Najwyższego w Warszawie - ustalił nasz portal. Obrońca byłego strażnika miejskiego wskazuje błędy w ocenie materiału dowodowego, jakich dopuścić miał się Sąd Apelacyjny w Katowicach, w tym nieuznanie, że sprawca działał w afekcie. Gdyby sąd uznał, że do zabójstwa doszło pod wpływem silnego wzburzenia, groziłoby mu nie więcej niż 10 lat więzienia. Bielska prokuratura nie zgadza się z argumentacją obrony.
Do zabójstwa, które wstrząsnęło lokalną społecznością doszło 17 października 2019 roku. W trakcie kłótni Piotr Sz. udusił żonę, która znajdowała się w szóstym miesiącu ciąży. Następnie jej ciało owinął w folię i wywiózł samochodem do lasu w okolicy Siewierza. Po zdarzeniu udał się do pracy, a następnie zgłosił zaginięcie żony, która podobnie jak on była pracownicą jednej z instytucji miejskich.
Apelowały obie strony procesu
W poszukiwania bielszczanki zaangażowane były służby, media oraz wielu mieszkańców Bielska-Białej. Po kilku dniach na ciało kobiety natrafiła przypadkowa osoba. Bielska prokuratura nie miała wątpliwości i oskarżyła Piotra Sz. o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz znęcanie się fizyczne i psychiczne nad żoną. Były strażnik miejski przyznał się tylko do zabójstwa, ale nie do znęcania się nad żoną.
Kluczowym dowodem było nagranie audio, na którym utrwalono moment śmierci. Urządzenie w mieszkaniu ukryła kobieta, która chciała w ten sposób mieć dowód na romans męża z koleżanką z pracy.
Jesienią 2021 roku Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej orzekający w pierwszej instancji skazał Piotra Sz. na 25 lat więzienia. Obie strony procesu wywiodły apelację od wyroku. Prokuratura uważała wyrok za zbyt łagodny i oczekiwała wymierzenia kary dożywotniego pozbawienia wolności. W czerwcu ub. roku Sąd Apelacyjny w Katowicach zaostrzył wyrok i wymierzył mężczyźnie karę o jaką wnioskowała bielska prokuratura.
Za zabójstwo w afekcie do 10 lat
Jak dowiedziała się nasz portal, w ostatnich tygodniach obrońca Piotra Sz. z urzędu wniósł kasację. - W zarzutach kasacyjnych podniesiono naruszenie przepisów postępowania karnego związane z wadliwą oceną materiału dowodowego prowadzącą do przyjęcia, że skazany nie działał pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami, a przez to nie przyjęcie, że dopuścił się jedynie zabójstwa w afekcie - mówi sędzia Robert Kirejew, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Katowicach.
- Ponadto zarzucono oparcie ustaleń faktycznych co do stanu psychicznego oskarżonego na niepełnych opiniach psychiatrycznych, jak również podniesiono niezasadne oparcie ustaleń faktycznych na opinii grafologicznej sporządzonej przy wykorzystaniu niemiarodajnego materiału porównawczego. W kasacji sformułowano wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Katowicach do ponownego rozpoznania - mówi w rozmowie z portalem sędzia Kirejew.
Akta sprawy zostaną w najbliższym czasie przekazane wraz z kasacją do Sądu Najwyższego w Warszawie.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Zdjęcie: Kuba Jarosz
Oceń artykuł:
9 52Komentarze 35
i jeszcze bandyta żyje i nie moze doczekac sie wyroku

Klauzula informacyjna ›