Chcesz wyjechać wagonikiem na Szyndzielnię? Zostawisz więcej przy kasie. Ceny biletów na obchodzącą w tym roku 70-lecie istnienia kolejkę linową podrożały średnio o 2 zł. Czteroosobowa rodzina za bilety w dwie strony zapłaci 142 zł.

Nowy cennik na największą atrakcję turystyczną w Bielsku-Białej wprowadzono od początku stycznia. Poprzednia podwyżka miała miejsce wiosną ub. roku po przeglądzie technicznym, jaki dwukrotnie w ciągu roku przeprowadzany jest w tego typu obiektach. Tym razem operator kolei nie czekał do wiosny. 

Opłata za przejazd w jedną stronę podrożała do 31 zł za bilet normalny (poprzednio 29 zł) i 25 zł za bilet ulgowy (było 23 zł), który przysługuje posiadaczom Karty Dużej Rodziny, dzieciom powyżej 4. roku życia (dzieci młodsze jadą bezpłatnie), młodzież szkolnej, studentom oraz seniorom powyżej 65. roku życia. Jeśli zdecydujemy się zakupić bilet w obie strony, to trzeba liczyć się z wydatkiem odpowiednio 40 lub 31 zł (w poprzednim cenniku bilety kosztowały 38 lub 29 zł).

W cenniku wyszczególnione zostały tańsze bilety dla osób korzystających z miejskich programów „Rodzina +” oraz „Karty Seniora”. W ramach pierwszego programu bilety normalne dla osób z rodzin wielodzietnych (regulamin określa, że to rodziny z co najmniej trójką dzieci) oraz rodzin zastępczych kosztują 31 zł (w dwie strony) lub 25 zł (w jedną stronę), a ulgowe to odpowiednio wydatek 25 lub 20 zł. Seniorzy na rabaty mogą liczyć tylko od poniedziałku do piątku - bilet w dwie strony kosztuje 25, w jedną 20 zł.

Miłośnicy rowerowych tras górskich za bilet w jedną stronę z rowerem zapłacą 38 zł (normalny) lub 31 zł (ulgowy). Wejściówki na wieżę widokową, nazywaną ZIAD Tower, w nowym cenniku kosztują 8 zł. Po ostatniej podwyżce cen biletów weekendowa wyprawa w góry dla czteroosobowej rodziny (dorośli i dzieci w wieku szkolnym) wiąże się obecnie z wydatkiem 142 zł (poprzednio o 8 zł mniej).

Ostatnie podwyżki związane są z rosnącymi cenami prądu, bo kolej napędzana jest mechanizmami "pożerającymi" energię elektryczną. Wzrosła również płaca minimalna, a co za tym idzie koszty pracownicze w firmie, bo przy szalejącej inflacji każdy chce zarabiać więcej. ZIAD ponosi również niemałe koszty związane z przeglądami kolei i wymianę jej części. Na szczęście jest alternatywa, aby nie odczuć podwyżki cen biletów. Dużo taniej, a przy okazji zdrowiej, będzie przejść się spacerem. 

bak