Rok od katastrofy budowlanej. Konserwator o rozbiórce nie chce słyszeć - foto
Minął ponad rok od katastrofy budowlanej w rejonie bielskiego Rynku. Na początku 2022 roku runęła ściana kamienicy przy ul. Celnej, na miejscu zdarzenia pracowało siedem zastępów straży pożarnej oraz psy poszukiwawcze. Od tamtej pory budynek został doraźnie zabezpieczony, m.in. podstemplowano stropy. Remont prędko się nie odbędzie, a w bielskiej delegaturze WUOZ o rozbiórce nie chcą słyszeć.
3 stycznia ub. roku przed południem służby otrzymały zgłoszenie o zawaleniu się ściany zewnętrznej (od strony placu wewnętrznego) kamienicy przy ul. Celnej. Na miejscu pracowało siedem zastępów straży pożarnej, policja, przedstawiciele zarządzania kryzysowego magistratu, a także inspektor nadzoru budowlanego dla miasta Bielska-Białej. Zdarzenie zostało sklasyfikowane jako katastrofa budowlana.
Kamienica cenna historycznie
Decyzją służb ewakuowano jedną rodzinę zamieszkującą sąsiednią kamienicę. Specjalna grupa poszukiwawcza wyposażona w psy ratownicze przeszukiwała gruzowisko, nie stwierdziła jednak obecności ludzi. Kamienica była niezamieszkała. Znajdowała się w złym stanie ze względu na brak remontów.
Budynek wpisany jest do rejestru zabytków, zdaniem szefa bielskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków - o rozbiórce kamienicy nie może być mowy, bo jest zbyt cenna historycznie. Nieruchomość została wzniesiona na działce siedliskowej wytyczonej w ramach lokacji miasta pod koniec XIII w. Kamienica przy ul. Celnej 6 pochodzi z przełomu XVII i XVIII w., został zbudowany na bazie staromiejskich, średniowiecznych murów obronnych z XIV w. Kamienica została przebudowana w drugiej połowie XIX w. w stylu historyzmu wraz z nadbudową ścianki kolankowej oraz przekształceniem dachu.
Skomplikowany stan właścicielski
Krótko po katastrofie w bielskiej delegaturze WUOZ, odbyło się spotkanie z częścią osób posiadających prawa do nieruchomości. Celem spotkania było ustalenie dalszych działań zmierzających do zabezpieczenia obiektu i jego późniejszej odbudowy. Wskazano także konieczność pilnego opracowania ekspertyzy rzeczoznawczej określającej stan obiektu i doraźne zabezpieczenie konstrukcji przed dalszą destrukcją.
Nakazem nadzoru budowlanego kamienica została doraźnie zabezpieczona przed dalszym niszczeniem. Remontu wciąż jednak nie widać. Problemem jest nieuregulowany stan prawny budynku. Znajduje się on w rękach prywatnych, jeden z właścicieli zmarł, a prawo do części kamienicy otrzymało wielu spadkobierców.
- Bardzo trudno w tej sytuacji wyegzekwować prace remontowe. Budynek został zabezpieczony zgodnie z nakazem. Podstemplowano stropy, uszczelniony został dach. Zagrożenie jest zażegnane, ale trzeba mieć na uwadze, że jest to tylko doraźna interwencja. Staramy się jakoś zmobilizować właścicieli do remontu, ale przy obecnym stanie prawnym jest to mocno utrudnione - usłyszeliśmy w bielskiej delegaturze WUOZ.
Adam Kanik
[email protected]

Zdjęcie po katastrofie budowlanej, fot. Komenda Miejska PSP w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
10 38Komentarze 35
chyba czeka aż sie zawali
Wstyd aby te śmierdzące rudery nazywać zabytkiem
Jak się przez 100 lat nie remontuje tylko patrzy jak z urwanej rynny przez lata woda spływały po murze to czego innego się spodziewałeś?
Patrz YT: Pałac w Kopicach -- punkt zapalny cz. 1.
Pałace umierają stojąc.
Jeżeli już, to wykup. Wtedy wiadomo, kto jest właścicielem.
było kino "Wanda". Jak się ogląda stare pocztówki to serce ściska, że zostało rozebrane. Było na pewno w dużo lepszym stanie niż rudera o której tu teraz rozmawiamy.

Klauzula informacyjna ›