Wizja lokalna w firmie cateringowej. W jednej ze szkół zrezygnowali niemal wszyscy
W niektórych szkołach podstawowych w Bielsku-Białej od kilku dni usługi cateringowe świadczą już firmy, które wygrały przetarg rozstrzygnięty pod koniec ub. roku. Jak dowiedział się portal, ze względu na obawy rodziców i pytania radnych, doszło do wizji lokalnej w jednej z firm przygotowujących posiłki. - Nie ma powodów żeby kwestionować warunki sanitarne - zapewniają urzędnicy.
Od kilku tygodni kwestia przetargu na świadczenie usług cateringowych w bielskich szkołach podstawowych wywołuje wśród rodziców wiele wątpliwości. Głosy krytyki dotyczą głównie jednej z firm, która świadczy swoje usługi również w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej. Pojawiają się wątpliwości, czy wskazane jest, aby ta sama firma przygotowywała posiłki dla dzieci oraz przeznaczone dla pacjentów.
Obawy dotyczące warunków sanitarnych przygotowywanych posiłków miała rozwiać wizja lokalna w firmie Catermed, którą przeprowadzili urzędnicy. - Niczego nie można zarzucić. To są zupełnie dwie osobne ścieżki przygotowywania żywności. Naczynia, pojemniki i sztućce używane w szkołach są nowe, codziennie myte i wyparzane. Na magazynie znajduje się świeży towar, są to normalne, nie wzbudzające podejrzeń produkty - mówi Ewa Szymanek-Płaska, naczelnik wydziału edukacji i sportu bielskiego Ratusza.
Zdaniem urzędnik, nie ma podstaw, aby warunki przygotowywania żywności w firmie Catermed kwestionować. - Trzeba zwycięzcy przetargu dać szansę. Po pierwszych dniach opinie wśród dzieci są całkiem dobre - zapewnia. Firma miała w czasie wizji lokalnej zapewnić urzędników, że posiada aktualne atesty i certyfikaty, które każdorazowo w razie potrzeby zostaną przedstawione do wglądu.
Nie wszyscy rodzice posłuchali rady urzędników. Jak ustalił nasz portal, w Szkole Podstawowej nr 18 przy ul. Norwida w Bielsku-Białej ostatecznie unieważniono postępowanie przetargowe, w którym najlepszą ofertę złożyła spółka Catermed. Powód? Z ok. 120 deklaracji na tzw. ciepły posiłek wycofano 114 wniosków. W tej sytuacji firma świadczy usługi dla 12 z 21 bielskich szkół podstawowych.
ak
Masz jakieś informacje w tej sprawie? Poinformuj nas - [email protected]
Oceń artykuł:
49 16Komentarze 64
Oby tak dalej. Zreszta zawsze mozna zrezygnowac jak sie pogorszy sytuacja.
Najwiekszym problemem wydaje sie byc obecnie nagonka na dzieci ktore korzystaja z tych obiadow. Niestety maja w tym swoj udzial rodzice... a tyle sie mowi o tolerancji itd..
Od tego jest sZkoła sanepid aby badać bez zapowiedzi skąd są produkty warzywa, mieso wymagania uprawy bio.itd w danej firmie.firma zawodowo gotuje masowo wygrała przetarg. Z doświadczenia wiem że ludzie np.z patologi najbardziej wybrzydzają... Choćby danie dobre to zawsze złe.a mamusie nowobogackie co to zupę robiły ale raz w życiu z prosZku polecam wykarmić za 10zł osobę dziennie. Problem to jest brak kontroli niezapowiedzianych żywności i możliwości słonego karania przez sanepid itd...a sądy i tak to umażają.
Pytać w szkołach, czemu nie podjęli się ogłoszenia swoich zamówień.
Ale gawiedź pozostanie zawsze niedouczonymi krzykaczami.
Szkoda słów

Klauzula informacyjna ›