Zażądali alkoholu i gotówki. Gdy ekspedientka użyła gazu, wyjęli nóż
Bielscy policjanci zatrzymali w piątek jednego ze sprawców napadu na pracownicę sklepu przy ul. Mickiewicza. Kolejnego dnia wpadł jego wspólnik. Sprawcy grozili kobiecie nożem, teraz mogą trafić na 12 lat za kratki.
26- i 40-latek w ub. tygodniu napadli na pracownicę jednego ze sklepów w centrum miasta. Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 15.00 na ul. Mickiewicza w Bielsku-Białej. Dwóch mężczyzn weszło do sklepu - jeden z nich zablokował drzwi, drugi z kolei zażądał od sprzedawczyni wydania alkoholu, papierosów oraz kasy fiskalnej. Ekspedientka w obronie własnej użyła wobec napastnika gazu obezwładniającego.
To jednak nie odstraszyło agresora, który z kieszeni wyjął nóż i zagroził kobiecie śmiercią. Wobec sprawców zainterweniował obecny w sklepie klient - dopiero to spłoszyło napastników. O zdarzeniu natychmiast poinformowano policję i na miejsce skierowano kilka patroli funkcjonariuszy.
Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze zatrzymali jednego ze sprawców rozboju. Okazał się nim 26-letni bielszczanin, który miał w organizmie prawie promil alkoholu. Dzień później wpadł jego 40-letni wspólnik. Sprawca, który groził nożem, decyzją sądu trzy miesiące spędzi w areszcie. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty usiłowania rozboju, za popełnione przestępstwo grozi im do 12 lat więzienia.
ak
Oceń artykuł:
34 0Komentarze 9
wtedy bandyta nie bedzie w wiezieniu spał i jadł za darmo

Klauzula informacyjna ›